sobota, 22 czerwca 2013

Jak łatwo przyciągnąć pieniądze, sukces i obfitość :)


Kilka tygodni temu byłam bliska załamania nerwowego. Czułam, że wszystko zaczyna się sypać, nie udaje mi się absolutnie nic, a zakończenie wszystkich ważnych spraw rozciąga się w czasie tak, że niedługo braknie mi już cierpliwości. Cały czas powtarzałam ułożone przez siebie pozytywne afirmacje, ale bez większego przekonania. Kiedy w głowie pojawiła mi się myśl, że jednak będzie źle i nic się nie uda, to czepiałam się jej i zagłębiałam w nią. 

A potem przekonałam się kolejny raz w życiu, że nie ma przypadków. Poszłam do biblioteki oddać książkę Salmana Rushdiego, przez którą wprost nie byłam w stanie przebrnąć. Potrzebowałam jakiejś lekkiej, świeżej książki, która pomoże mi nabrać siły i nadziei, której tekst będzie inspiracją. I znalazłam. Była ona pierwszą, jaką wzięłam do ręki. Kiedyś już czytałam inną publikację tego samego autora noszącą tytuł "Potęga podświadomości". Wtedy do mnie nie przemówiła. Może po prostu to nie był ten etap, bo takich lektur powinno się dojrzeć i ich potrzebować. A teraz miałam w ręku "Moc przyciągania pieniądza" Joseph'a Murphy'ego. Tytuł rzecz jasna bardzo zachęcający.

Treść jest przesycona protestancką teologią sukcesu, która jest mi dość bliska. W domu zaczęłam czytać tę książkę i od pierwszego zdania poczułam, że jest jakby napisana dla mnie, jest balsamem dla mojej duszy. Autor w prosty sposób pokazuje, jak osiągnąć to, na czym mi zależy. Ta książka nie jest absolutnie gloryfikacją materializmu, jak można by pomyśleć patrząc na jej tytuł. To raczej podręcznik afirmacji, tu nazywanych modlitwą, dzięki którym zmieniam negatywny schemat myślowy i przyciągam do siebie to, czego mi potrzeba. To mogą być pieniądze, ale i bogactwo duchowe, zdrowie, sukces zawodowy i osobisty, a także wiele innych rzeczy. Książka nie uczy egoizmu, ale pokazuje, że dbając o innych, dbamy tak naprawdę o siebie.

"Moc przyciągania pieniądza" można streścić w ten sposób: każdy z nas ma w sobie moc, którą można obudzić. Podświadomość może wszystko. Kreując w wyobraźni obrazy i powtarzając słowa przyciągam do siebie to, co wykreuję. Niezależnie od tego, co to będzie. Dając innym, sama otrzymuję. Im więcej daję, tym więcej dostaję. Mocna wiara to gwarancja tego, że otrzymam to, o co proszę. Trzeba umieć nie tylko prosić, ale i dziękować, wyrażać wdzięczność. Książka ma tylko 158 stron, mały format, grubą okładkę. Ale jej wnętrze to skarb - daje wiarę i instrumenty, jak jej użyć, by osiągnąć swoje cele.

Zazwyczaj staram się podchodzić z dystansem do tego, co czytam. Tym razem również. Wypróbowałam więc w praktyce rady zawarte w tej książce, ułożyłam afirmacje i w ciągu tygodnia otrzymałam wszystko, o co prosiłam. A potem pokornie za to podziękowałam. Było w moim życiu kilka nierozwiązanych spraw, problemów, złych relacji, a teraz wszystko jest jasne i proste. Wszystko, co przeciągało się, szybko się skończyło. Pojawiła się pewność i stabilizacja. Myślę, że "Moc..." przyszła do mnie w odpowiednim momencie. Potrzebowałam tej książki, potrafię zrozumieć i docenić jej przesłanie. Cudownie, że jest stale na półce w bibliotece i dosłownie każdy może ją przeczytać. A potem może zmienić swoje życie, postrzeganie samego siebie i nauczyć się czerpać z wnętrza siebie wszystko, czego potrzebuje.

Inspirujące cytaty:

"Pismo Święte powiada: Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości (J 10,10). Jesteś tu po to, by żyć pełnią szczęścia, chwalić Boga i bez końca cieszyć się Jego obecnością. Całe bogactwo duchowe, umysłowe i materialne naszego świata to dary od Boga, same w sobie dobre i mogące służyć dobru. Bóg jest zarówno darczyńcą, jak i samym darem. Człowiek jest obdarowanym. Bóg mieszka w człowieku, a to oznacza, że skarbnica nieskończonych bogactw znajduje się w tobie i we wszystkim, co cię otacza. Znając prawa rządzące umysłem możesz z tej wewnętrznej skarbnicy czerpać wszystko, czego potrzebujesz do wspaniałego, radosnego i bogatego życia".

"Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy (Mk 9,23). Prawem życia jest prawo wiary (...). Wierz w życie pełne obfitości, szczęścia i sukcesów, żyj w radosnym oczekiwaniu najlepszego, a bez ustanku przychodzić będzie do ciebie wszystko, co najlepsze. To wiara ludzka sprawia, że człowiek jest bogaty lub biedny, odnosi sukces lub klęskę, jest zdrowy albo chory".

Przykłady afirmacji:

"Bóg jest źródłem dostarczającym mi błyskawicznie wszystkich dóbr materialnych i pomysłów, jakich potrzebuję w każdej chwili i miejscu".

"Jestem na wieki wdzięczny Bogu a Jego bogactwa, zawsze dostępne, niezmienne i nie uszczuplone, wieczne". 

Jestem ciekawa, czy "Moc przyciągania pieniądza" i zawarte w niej wskazówki przydały się także i Wam? Czy te afirmacje naprawdę działają w Waszym przypadku? 

*wszystkie cytaty w tym artykule pochodzą z książki "Moc przyciągania pieniądza" Joseph'a Murphy'ego, wyd. Diogenes, Warszawa 1997.

14 komentarzy:

  1. Witaj,jmam na imie Barbara,ja tez jestem w pilnej potrzebie kasy i czytam ksiażke-"potega pdswiadomości"-tego samego autora co Ty.Jest tam rozdział o przyciaganiu bogactwa,ale cieżko jest mi nakłonić moja podświadomość i uwierzyć ze jestem bogata i mam juz niewidzialne zródło dochodów-jak sugeruje autor.Może masz jakis sposób na ten mój podswiadomy opór?Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W stanie relaksu opór jest mniejszy. :-)

      Usuń
  2. Mi też na początku było trudno przestawić swoje myśli na inne tory, wyobrażać sobie, że żyję w obfitości a wszystkie moje potrzeby materialne i inne są zaspokajane. Podświadomość nosi w sobie utarte schematy i tylko systematyczna zmiana ich, ciągłe wyobrażanie sobie pożądanego stanu jest w stanie doprowadzić do zmiany i wiary w to, czego chcemy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam pani Emilio.Te afirmacje j.Murphy naprawde dzialaja,dzisiaj sie przekonalam.Bog mieszka w nas w naszych serduszkach,musimy tylko nauczyc sie kozystac z tej ogromnej mocy ktora posiadamy a zycie stanie sie piekne.Pozdrawiam serdecznie.Aneta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Samo czytać nie wystarczy.Buty i w drogę szukać możliwości zarobienia

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytalam wszystkie ksiazki Murphego jakies !2lat temu -Dzieki temu autorowi rozpoczela sie moja droga w rozwoju duchowym.Zmienilo sie moje zycie o360 stopni pod kazdym wzgledem osiagnelam wiele sukcesow .Bez medytacji codziennej nie umie zyc i nie sa to wcale godziny.Czasami 5min.Warto warto warto!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam :. Zaczęłam z tym autorem znajomość przez koleżankę w 2004 roku, byłam na zakręcie życia-osobiste życie rozsypane,zawodowe nie dawało już satysfakcji,choroba skóry -egzema..pierwsza była potęgą podświadomości,ciężko mi się ją czytało,niezrozumiałe,pełne optymizmu w czasie gdzie odemnie buchał pesymizm..ale po jakiś 3 tygodniach przetrzymywania książki przeczytałam raz,drugi i zaczęłam sprawdzać metody takie najprostsze od wstawiania do pracy bez budzika a z potęgą ;) zawsze udana..przewertowalam swoje życie wstecz gdzie jeszcze nie świadomie pomogła mi podswiadomosc-Bóg..i okazało się ze czerpałam z tego dobrodziejstwa już nie raz..Od 2004 roku świadomie zmieniło się moje życie na to co tylko chciałam..cudowny chłopak-mąż,wyprowadzka od ludzi którzy mnie blokowali w uzyskaniu takiego stanu jak dziś,wymarzona praca,cudowna zdrowa córeczka,wygrana Lotto,zdrowie-uspienie egzemy,itd mogłabym wymieniać i wypisywać całe dobroci tego co dostałam lub wymodlilam..jednakże działa to w dwie strony i jeśli mamy wiarę silną musimy bardzo uważać w czasie kiedy na chwilkę zwatpimy,trzymać myśli i pragnienia na dobrym torze..nieraz chwilowo -tak mi się wydawało długo czekałam-zastąpiłam i moje myśli uciekły w drugą stronę-to się nie uda tym razem-efekt był szybszy niż myślałam.Tak jak autor napisał-podświadomiść nie zna się na zartach,nie zna co dobre i co złe..druga sprawa to czas właśnie,czasami wydaje mi się ze jesteśmy wystawieniem na próbę jak bardzo wierzymy i czy wytrwamy do końca,mi czasami brakuje właśnie tego..cieszę się ze trafiłam na tego bloga,leżę sobie obok mojej jednej córeczki która pragnęłam od wieku nastolatki a druga lada dzień przywitam na świecie..to pragnienie mojego ukochanego męża..połączyła nas podświadomiść,miłość i dwie kruszynki..pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiara i pozytywne myślenie to podstawa każdego sukcesu, każdej zmiany :). Cieszę się, że Tobie też pomogła ta książka :). Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem ze mi pomoglo kiedys miałam firmę i dnia 10 termin zapłaty ZUS za pracowników bylo jakies 5000 bardzo dawno temu wierzyciele zewlekali z zaplatami i tak o godz 7 rano jak zaklęcie powtarzałam bog zaspokaja twoje potrzeby i co się stało o 8.30 zadzwonił pewnien pan potrzebujący towarów które miałam w nadmiarze i towar sprzedany zus zaplacony i ja w szoku polecam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z tym autorem mam kontakt od 2008 roku i moge powiedzieć, że jak sie jest wytrwalym i cierpliwym to dziala, ale nie tak jak w filmie sekret , ze wystarczy pozytywnie myslec i bogactwo samo przyjdzie - do tego trzeba jeszcze wlasnej pracy ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że masz pozytywne doświadczenia z metodą Murphy'ego :). I tak, masz rację, że praca to podstawa, bez niej nigdy nic nie osiągniemy.

      Usuń
  10. mam duże problemy finansowe i za nic nie umiem skupić się na myśli że jestem bogata i wszystko jest ok, cały czas myślę o długach i wiem że to tylko pogarsza sytuacje, jak obudzić podświadomość, pomocy

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka świetna . Myśli mają naprawdę wielką moc jeżeli dobrze się z nich korzysta . Jeżeli dbasz o swoje wojsko ( myśli) to będą z tobą do końca walki . Miałem parę sytuacji , które spełniły się wedle moich myśli . Naprawdę MAGIA ! Polecam też kanał na yt globtrek , który opowiada o swoich ciekawych doświadczeniach .

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.