wtorek, 6 maja 2014

Motywacja w odchudzaniu


Uważasz, że jesteś za gruba i nie masz motywacji do tego, by schudnąć? Wstajesz w nocy, idziesz do lodówki, napychasz się, by przez chwilę poczuć się dobrze, a za moment nienawidzisz siebie... Czujesz, że to TEN CZAS, by się zmienić, ale nie wiesz jak? Mam nadzieję, że choć trochę ci pomogę. Nie, nie podam ci żadnej diety cud, podczas której schudniesz 15 kg w tydzień bez efektu jo-jo, nie rozpiszę ci planu treningowego, na którym twoja oponka w magiczny i niemal bezwysiłkowy sposób zmieni się w cztery tygodnie w idealnie płaski, wyrzeźbiony kaloryfer. Zadam ci za to kilka pytań, na które będziesz musiała sama sobie odpowiedzieć. I które - wierzę - wykorzystasz, by zmienić swoje myślenie o sobie, swoim ciele, dietach, sporcie i sukcesie, a tym samym - aby znaleźć w sobie motywację do pracy nad wymarzoną wagą i sylwetką :).

Motywacja to coś, co powinno wynikać z naszych celów i dążeń, nie pojawia się z zewnątrz

A więc po pierwsze, pierwsze, dlaczego chcesz schudnąć? Czy dlatego, że uważasz, iż jedynie jako osoba szczupła będziesz szczęśliwa? Czy jesteś w stanie zaakceptować swoje ciało i kochać je takim, jakie ono jest, bez poczucia winy? Czy czujesz się winna, bo masz nadwagę? Czy jesteś w stanie zrezygnować z dotychczasowego trybu życia w imię miłości własnej - nie dla atrakcyjności, która jest względna, ani dla opinii innych osób, ale dlatego, by wyrazić swoją miłość do własnego ciała (brak nadwagi oznacza lepsze zdrowie itd.)?

Jeżeli stawiamy sobie jakiś cel, to jeśli naprawdę chcemy go osiągnąć, to tak właśnie będzie. To nie tylko kwestia motywacji, ale i wiary

Zatem czy wierzysz, że jesteś w stanie zrzucić te nadmierne kilogramy? Czy ufasz samej sobie? Czy jeśli zazwyczaj coś postanawiasz, to dotrzymujesz tych postanowień danych samej sobie?

Dużych celi nie osiąga się szybko, trzeba na to poświęcić trochę czasu

Ile czasu jesteś w stanie sobie dać? Czy wiesz, co oznacza zdrowe chudnięcie, ile to jest kg na miesiąc? Ile czasu tygodniowo jesteś w stanie poświęcić na ćwiczenia fizyczne? Czy potrafisz wykrzesać w sobie trwały zapał do zrobienia dowolnej czynności? Czy jesteś konsekwentna w tym, co zazwyczaj robisz?

Do celu zawsze dochodzimy małymi kroczkami. Czasem musimy robić rzeczy, na które nie mamy ochoty, a czasami pokochać to czego, nigdy nie lubiłyśmy

Czy chcesz i potrafisz rozplanować sobie treningi i posiłki? Czy jesteś w stanie zapomnieć o dotychczasowym życiu? Czy potrafisz pokochać sport tak, by stał się on twoją pasją, poranny jogging naturalnym jak oddychanie, a zumba uzależnieniem? Czy jesteś w stanie wykonać krok, który zmieni całe twoje życie, w którym z objadania się i zastępowania emocjonalnych braków słodyczami i tłuszczem zaczniesz naprawdę zdrowo i sportowo żyć już do końca, przez cały czas, na zawsze?

Czasem zdarzają nam się potknięcia, a porażki są tylko niezbędnymi krokami do osiągnięcia sukcesu

Czy boisz się porażek? Czy uważasz, że zawsze popełniasz błędy? Czy myślisz o sobie, że niczego nie potrafisz doprowadzić do celu? Czy chcesz zmienić swoje podejście do tego, czym są błędy na drodze do szczęścia? Czy potrafisz zaakceptować swoje błędy? Czy potrafisz dać sobie prawo do ich popełniania? Czy potrafisz nie karać samej siebie za to, co zrobiłaś inaczej niż planowałaś? Czy umiesz bez cienia wstydu lub zażenowania popatrzeć w lustro i powiedzieć głośno, że kochasz i akceptujesz samą siebie, taką jaka jesteś, bez poczucia winy?

Odchudzanie i jego trwały efekt to nie tylko zmiana diety i ćwiczenia fizyczne, ale także zmiana sposobu myślenia o sobie, zmiana nawyków i mentalności
Poczucie winy, brak konsekwencji, uzależnienie od opinii innych osób nie stanowią dobrych podwalin dla zrzucenia wagi. Kompleksy i brak poczucia własnej wartości nie znikną po tym, jak schudniesz. Zaczniesz po prostu szukać w sobie nowych wad i problemów. Zanim więc podejmiesz decyzję dotyczącą schudnięcia popracuj nad sobą. Wzmocnij miłość do samej siebie, pokochaj się taką, jaką jesteś bez względu na to, co ktoś o tobie mówi bądź myśli :). 

5 komentarzy:

  1. No to proszę o porady JAK wzmocnić tą miłość do siebie samej. I jak to zrobić, żeby pokochać siebie w tej większej wersji=zaakceptować ten stan skoro go nie chcemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwio, o tym, jak wzmocnić miłość do siebie i poczucie własnej wartości napisano już wiele książek. Na mnie "działa" prosta afirmacja "Kocham i akceptuję siebie", powtarzana kilkadziesiąt razy dziennie, choć pierwszy raz był trudny, bo całe moje "Ja" buntowało się przeciwko temu zdaniu. Teraz jest o wiele lepiej :).
      Ciało to nasz dom, jest naszym najlepszym przyjacielem. Jeśli nauczysz się w ten sposób o nim myśleć, a do tego będziesz otaczać miłością także te jego elementy, które ci się nie podobają (ale dlaczego?), to po pewnym czasie zaczniesz je akceptować. Trwały, zdrowy tryb życia (a nie drakońska dieta i zamęczanie siebie treningami po 10 razy w tygodniu) powinny wypływać z troski o siebie, o swoje zdrowie (otyłość generuje choroby), a tym samym z miłości do siebie.

      Usuń
  2. "Dużych celi nie osiąga się szybko, trzeba na to poświęcić trochę czasu."
    I to był mój problem od bardzo bardzo dawna. Nie potrafiłem zrozumieć, że na niektóre rzeczy trzeba po prostu poczekać :) Warto pracować nad sobą i swoimi marzeniami tak by w końcu je spełnić i mieć z tego OGROMNĄ satysfakcję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Emila! Kopę lat ;) Jeżeli ten artykuł przeczyta prezes którejś z firm farmaceutycznych to się trochę zjadowi... ;) No i super. Bardzo fajna lista pytań, sięgająca głęboko w emocje, uczucie i warunkowania. Już na początku widać że problemem nie jest jedzenie. Tak jak u alkoholika, jego problemem nie jest alkohol. Alkohol to tylko farma ucieczki od samego siebie! Kolejna ważna sprawa którą poruszyłaś to fakt że cele są osiągane dopiero wtedy kiedy są robione dla siebie. Być może między innymi dlatego tak nie wielu osiąga marzenia. Każda próba motywowana kimś lub czymś spisana jest na stratę! Cokolwiek chcesz zmienić to zaakceptuj siebie! Nie musisz akceptować wagi, stanu konta czy wad charakteru, ale za akceptuj siebie! Dopiero potem zmiany będą przyjemną wędrówką. W przeciwnym przypadku to próby ucieczki przed własnym cieniem. Miłego Aquarius.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię i podoba mi się ten punkt, który mówi, że na duże cele potrzeba czasu. O tak, ciągle o tym zapominam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.