sobota, 22 listopada 2014

Kilka słów o ocenianiu


Ten post jest trochę osobisty. Przeczytacie w nim o mnie i o innych kobietach, o naszych niedoskonałościach i o tym, że tak naprawdę jesteśmy idealne. Mam budowę ciała typowej gruszki, wąskie ramiona, mocno wciętą talię i szerokie biodra. Wielu osobom, które spotkałam w swoim życiu wydaje się, że mają prawo mówić mi, jak powinnam ukrywać to, co one uważają za mankamenty. I są to nawet zupełnie mi nieznane, obce osoby! Dowiaduję się od nich, jak się ubierać, by tego "defektu" nie było widać - "by zrównoważyć proporcje sylwetki". Zastanawiam się, dlaczego ci ludzie nie skupiają się na sobie. I dlaczego nie postrzegają mnie jako całości - doskonałej i niepowtarzalnej jednostki. Skąd w ludziach taka chęć do mówienia innym, jak mają żyć, co robić, jak się ubierać itp.?