sobota, 27 grudnia 2014

Jak rozstać się świadomie?

Jak rozstać się świadomie?
Za kilka dni rozstajemy się ze starym rokiem i wchodzimy w nowe. Takie przejścia powtarzamy jak coroczny rytuał. Zazwyczaj robimy bilanse, podsumowania, wyciągamy wnioski z tego, co nam się przydarzyło i snujemy plany na następne 365 dni. W nowy rok wchodzimy z nowymi marzeniami i celami wierząc, że to, co nas czeka będzie dobre. Podobnie jest ze związkami.  

Niemal każdy z nas przeżył jakieś rozstanie - mniej lub bardziej bolesne. Wszystko jedno, jakiego charakteru była to relacja, czy był to związek partnerski lub małżeństwo, to trauma zawsze będzie. Częstokroć koniec oznacza w tym przypadku mnóstwo negatywnych emocji, rozpacz, żal. Oddajemy pierścionki zaręczynowe, sprzedajemy obrączki, palimy wspólne zdjęcia, składamy pozwy o rozwód. Mija dłuższy czas, zanim wyjdziemy na emocjonalną prostą. Bywa, że za toksyczne relacje płacimy depresją, bo psychicznie nie dajemy sobie rady. Tymczasem podejmując tak ważny krok warto to zrobić świadomie. Niekoniecznie w ten sposób by mniej bolało, ponieważ pewnych emocji nie da się uniknąć, ale tak, by łatwiej było zamknąć za sobą drzwi i nigdy, przenigdy nie patrzeć do tyłu. Aby szybciej skierować swoje myśli na to, co przed nami, a nie na to, co było. Zatem jak świadomie się rozstawać?

Po pierwsze dobrze mieć kogoś zaufanego, przyjaciółkę, siostrę albo grupę znajomych z forum. Kogoś, w czyje ramiona można się tak po prostu wypłakać, wygadać. Kogoś, kto będzie bezstronny, a jednocześnie udzieli wsparcia.

Po drugie dobrze jest spalić wszystkie - naprawdę wszystkie mosty. Wyrzucić zdjęcia, na których jesteście razem. Ograniczyć kontakty ze wspólnymi znajomymi i rodziną byłych, zwłaszcza jeśli powodem rozstania był alkoholizm lub zdrada (przecież nie chcesz wysłuchiwać po ileś razy, jak to twojemu byłemu układa się z kochanką?). Podzielić to, co wspólne. Oddać prezenty. Pozbyć się obrączki i innych tego rodzaju kosztowności od byłych. Moja koleżanka swoją obrączkę i pierścionek zaręczynowy przetopiła na maleńką sztabkę i dała w prezencie swojej córce. Każdy sposób na pozbycie się takich pamiątek jest dobry, ale pozbyć się koniecznie trzeba. Tak, by nie przywodziły na myśl czegoś, co już nigdy nie wróci, żeby nie przywoływały wspomnień, bo to uwstecznia.

Po trzecie - jeśli trzeba, to odseparować się nie tylko emocjonalnie, ale i fizycznie. Wyjechać, zmienić otoczenie, pracę, hobby. Szczególnie, jeśli jesteśmy przez byłych w jakimś stopniu szantażowani, nękani telefonami, mailami. Warto zablokować taką osobę w serwisach społecznościowych, żeby ani nas ani byłego nie kusiło sprawdzanie, co tam u nas/u niego obecnie słychać.

Po czwarte - być stanowczym. Jeśli podejmujesz taką decyzję, to nie na trochę, nie na chwilę, nie żeby sprawdzić" jak to będzie", ale na zawsze. Pamiętaj, że nie ma powrotów. Że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Bo można w niej utonąć. Zwłaszcza, jeśli osoba, z którą właśnie się rozstajesz jest w jakiś sposób toksyczna.

Po piąte - unikaj emocji. Nie krzycz, nie awanturuj się. Nie odbieraj telefonów od eks. Niech rozstanie będzie grzeczne, bez wywalania wzajemnych żali. Nie wierz w obietnice zmian. Nie daj się przekonać błaganiem, krzykami, bądź silna w obliczu agresji, nie daj się zastraszyć. Takie zachowanie jest infantylne, a dojrzałe emocjonalnie osoby unikają sytuacji, w których mogą się poniżyć. Miej świadomość, że choć będzie nieprzyjemnie, to warto trzymać emocje na wodzy, bo ich puszczenie może przysporzyć obu stronom dodatkowego bólu.

Po szóste - daj sobie prawo do odczuwania bólu i żalu. Nie pokazuj tych emocji byłemu partnerowi. Wypłacz się w ramionach mamy albo zaproś przyjaciółkę na kieliszek słodkiego czerwonego wina. Nie tłum emocji. Daj im ujście, skieruj je świadomie w inną stronę. Wybiegaj je. Ruch, wysiłek tlenowy jest doskonałym lekarstwem na smutek.

Po ósme - wyciągnij wnioski. Na przykład, że będziesz bardziej szanować siebie, nauczysz się stawiać granice, że przed rozpoczęciem następnej relacji pójdziesz na terapię. Ze nigdy przenigdy więcej nie pozwolisz podnieść na siebie ręki. Że odgadniesz schemat według którego wybierasz partnerów i go przepracujesz, by nigdy więcej nie wejść w związek z kimś, kto cię krzywdzi. A potem wprowadź te wnioski w życie.

I pamiętaj, że jesteś silny/-a, odważny/-a, dzielny/-a. Rozstając się świadomie, masz szansę stworzyć dojrzały związek z nowym partnerem. Kończy się rok, kończą się związki. Zaczyna się nowe, lepsze, dojrzalsze, bardziej wartościowe. Każdy koniec jest wyłącznie nowym początkiem.

1 komentarz:

  1. Przeżyłam kiedyś wyjątkowo bolesne rozstanie. Tak jak piszesz spaliłam za sobą mosty i to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.