poniedziałek, 1 czerwca 2015

Koniec z ocenianiem siebie samej!


Kobiety uzależniają się od wielu rzeczy - od robienia zakupów po obgryzanie paznokci, a jednym z kluczowych nawyków jest krytyczne ocenianie samej siebie i porównywanie do innych. Ciągłe krytyczne myśli na swój temat mogą doprowadzić do niskiej samooceny i depresji. Wewnętrznego krytyka można jednak pokonać, zyskując większą wiarę w siebie i pogodę ducha. Jak to zrobić?

1. Bądź świadoma.

Obserwuj swoje myśli, starając się wyłapać te negatywne na swój temat. Postaraj się zapisać chociaż część z nich.

2. Dotrzyj do źródeł przekonań o sobie.

Patrząc na każde z zapisanych twierdzeń zadaj sobie pytania, o ich źródło, skąd one się biorą, czy są prawdziwe, logiczne, czy są warte, by być przyczyną twojego niepokoju. Może się okazać, że te myśli tak naprawdę nie pochodzą od ciebie, a są przykładowo przekazem, jaki dali ci rodzice w dzieciństwie, zazdrosna koleżanka albo były szef. I że nie mają nic wspólnego z tym, jaka jesteś naprawdę.

3. Przestań się porównywać z innymi. 

To zupełnie bez sensu. Każdy człowiek jest przecież zupełnie niepowtarzalną, unikalną jednostką. I ma swoje pozytywne cechy. Naucz się je w sobie dostrzegać. Przykładowo przypomnij sobie, jak szybko uporałaś się z ważnym projektem - doskonała organizacja czasu jest bardzo wartościową umiejętnością.

4. Uświadom sobie, że nie musisz być perfekcyjna. 

Idealnie wyszorowana podłoga i nieskazitelnie biały obrus ani nie stanowią sensem życia, ani nie są wyznacznikiem twojej wartości. Ważniejszy od takich drobiazgów jest chociażby czas spędzony z dziećmi albo poświęcony pracy nad sobą. Ważniejsze jest zdrowie, uśmiech na twarzy i ogólne zadowolenie z życia.

5. Pamiętaj, że nie musisz być lubiana przez wszystkich. 

Nigdy nie zaspokoisz też wszystkich cudzych potrzeb, choćbyś nie wiem, co zrobiła. Nigdy nie będziesz idealnym pracownikiem, idealną żoną czy matką. Ważne, żebyś była sobą i byś czerpała z tego radość, zadowolenie i spełnienie. I żebyś lubiła siebie taką, jaką jesteś.

6. Chwal samą siebie, ilekroć zrobisz coś wartościowego. 

Powtarzaj sobie, że jesteś ładna, atrakcyjna, mądra zawsze wtedy, kiedy słyszysz w głowie krytyczny głos, a także, gdy uda ci się zrobić to, co zaplanowałaś na dany dzień, osiągnąć coś, dostać premię itp.

7. Podejmij decyzję: koniec z krytykowaniem samej siebie. 

Kiedy w głowie pojawią się negatywne myśli na swój temat weź głęboki oddech i pomyśl: "STOP. Od tej chwili przestaję myśleć w ten sposób. Dostrzegam swoje silne strony. Nie muszę być ani lepsza, ani gorsza od innych. Po prostu jestem sobą i podobam się sobie".

Po pewnym czasie zobaczysz, jak bardzo urosła twoja samoocena. Nauczysz się szanować i doceniać siebie i swoje osiągnięcia. Będziesz potrafiła powiedzieć patrząc w lustro, że kochasz i akceptujesz się taką, jaką jesteś - bez poczucia, że twoje słowa podszyte są lękiem i fałszem.

4 komentarze:

  1. po przeczytaniu tytułu posta byłam gotowa do podania setki argumentów, by go obalić...:)
    a potem zobaczyłam, że we wpisie szybko zmieniłas 'oceniac' na'krytykować' i po tym to nabrało dla mnie sensu. :) bo autocena jest niezbędna, żeby kontrolować swoje postępy i pracować nad słabszymi stronami!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za ten post. Praca nad sobą i samooceną jest ważna. Jeśli nie będziemy doceniać siebie, nikt inny tego nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obowiązki czekają a ja czytam i czytam Twojego bloga. Jest super, tak jak lubię, konkretnie bez zbędnych słów i niepotrzebnych rozwinięć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązki nie zając, a chwila dla siebie też jest ważna. Dziękuję i zapraszam do siebie po więcej :).

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.