wtorek, 1 września 2015

Znajdź swoją pasję! I zacznij na niej zarabiać.


Rób to, co kochasz, jak to łatwo powiedzieć... Jak trudno znaleźć zajęcie, które nas pasjonuje. Każdy z nas ma jakieś hobby, coś, co uwielbia robić, ale czy to aby na pewno jest pasja? W końcu czy czytanie książek może być pasją? I jak ją wykorzystać do rozwoju i bogacenia się? Jak zmienić hobby w satysfakcjonującą pracę? Poniżej znajdziesz kilka prostych kroków prowadzących do odnalezienia swojego życiowego powołania.

1. Robiąc coś, co lubisz, skup się na odczuciach. 

 Czy to zajęcie daje ci satysfakcję? Czy czujesz się lepiej, kiedy to robisz? Co mówi twoje ciało? Czy na samą myśl o tym czujesz podekscytowanie? Czy z niecierpliwością oczekujesz czasu po pracy lub weekendu, kiedy będziesz mógł się oddać swojemu hobby? Czy jest ono dla ciebie źródłem radości, większym niż wszystko inne? Jeśli twoje odczucia są pozytywne, jeżeli odpowiedziałeś "tak" na wszystkie te pytania, to jesteś blisko odnalezienia tego, do czego jesteś wprost stworzony.

2. Pomyśl o tym, co mówią bliskie ci osoby, znajomi i nieznajomi. 

Czy chwalą rezultaty, jakie osiągasz wykonując to zajęcie? Czy mówią ci, że naprawdę masz do tego powołanie? Czasem sami nie wiemy, że mamy do czegoś talent i dopiero bezstronne opinie mogą nam to uświadomić.

3. Przestań szukać i zdaj się na intuicję. 

Zaczęłam prowadzić tego bloga instynktownie, po prostu pewnego dnia w mojej głowie pojawił się impuls do zapisywania tego, co myślę i co wiem. Pisanie zawsze było moją wielką pasją, ale to właśnie tworzenie tekstów o rozwoju osobistym daje mi prawdziwą satysfakcję. Nie szukałam tematów na bloga, to po prostu samo przyszło. Zatem przestań się zastanawiać i otwórz się na pomysły.

4. Weź kartkę, długopis i wypisz wszystkie rzeczy, które uwielbiasz robić, o których wiele wiesz i których lubisz się uczyć. 

To może być jazda konna, fotografowanie, czytanie, pisanie opowiadań, wędrówki górskie, łowienie ryb, akcje wolontariatu i wiele innych. Kiedy już ustalisz, co z tych zajęć jest twoim prawdziwym życiowym powołaniem zrób burzę mózgu i dopasuj do tego zajęcia sposoby zarabiania, ale uwaga, nie mniej niż 20. Wydaje ci się dużo? Rozkręcisz się :) i po pierwszej dziesiątce pomysły staną się bardziej kreatywne, a co za tym idzie - będziesz miał mniejszą konkurencję i większą szansę na trafienie w potrzeby innych ludzi (i na czerpanie satysfakcjonujących zysków).

Pomyśl, jak możesz zarabiać na przykład na fotografii. Ja wymyśliłam: wystawianie zdjęć (1) (w galeriach, także handlowych, bibliotekach, domach kultury, na dworcach, miejskich placach, w parkach, schroniskach górskich itd.), obsługa fotograficzna imprez (2) (niekoniecznie wesel, także reportaże z różnych wydarzeń), umieszczanie zdjęć na serwisach stockowych typu fotolia (3), fotografia artystyczna (4) (tyle kobiet marzy o modelingu, a ty możesz pomóc im wydobyć ich naturalne piękno), praca dla prasy i serwisów informacyjnych (5), napisanie e-booka poradnikowego dotyczącego fotografii (6), prowadzenie bloga ze swoimi zdjęciami (7), pisanie bloga o charakterze poradnikowym (8) (reklamy na blogu, ciekawe projekty współpracy z markami, firmami), praca na etacie w agencjach reklamowych i studiach fotograficznych (9), a może nawet prowadzenie własnego studio (10), praca w sklepach internetowych (11) (tu by się przydały także umiejętności graficzne), organizowanie kursów i szkoleń (12) (zajęcie dla prawdziwych, utalentowanych i wrażliwych ekspertów), drukowanie zdjęć na płótnie i sprzedaż w serwisach dla twórców (13), tworzenie szkoleń w formie modnych ostatnio webinarów (14), prowadzenie zajęć dodatkowych w szkołach, domach kultury i innych instytucjach (15), drukowanie fotografii nie tylko na płótnie, ale i na wszelkiego rodzaju tkaninach plus projektowanie i szycie z nich ubrań (16) (bardzo chciałabym mieć taką oryginalną koszulkę ze zdjęciem z gór i jakimś inspirującym hasłem), robienie zdjęć dla bloggerów i na strony internetowe (17) (mogłabym mieć na moim drugim blogu ładne fotki kulinarne, ale niestety nie umiem ich zrobić i nie mam sprzętu), a skórzana bransoletka z nadrukiem jakiegoś pięknego krajobrazu (18), a fototapeta (19) - nie sprzeda się? To już dziewiętnaście, a dwadzieścia? Hm... A może współpraca ze sklepami internetowymi i agencjami i sprzedawanie im na wyłączność zdjęć na bannery, za to ładniejszych i tańszych, niż te z serwisów stockowych (20) (i całkowicie niepowtarzalnych)?

Pamiętaj, że nie ma głupich pomysłów. Każdy z nich jest wyjątkowy, a im dłuższa lista, tym większa szansa, że znajdzie się na niej coś, na co jeszcze nikt przed tobą nie wpadł. Oczywiście ich realizacja będzie wymagać nakładów, bo robiąc coś swojego, pracując u siebie i dla siebie zawsze ponosisz koszty. Będziesz musiał wydać trochę na marketing i naprawdę ostro pracować, by zostać zauważonym, a potem ciągle i ciągle szlifować swoją markę wdrażając działania marketingowe. Bez marketingu się naprawdę nie da, ale wierz mi, że brak stękającego szefa nad tobą, zarabianie tylko dla siebie, a nie na cudze nowe Audi oraz robienie tego, co się kocha zrekompensuje wszystkie trudy i wydatki. A zatem - pomyśl, zastanów się, poczuj, co cię kręci i rób to! A potem działaj i pracuj, by przynosiło ci to realne zyski. Wierz mi, da się :).

2 komentarze:

  1. Każdą pasję da się przekuć na pracę, z której można czerpać codzienną dawkę energii :)
    Pozdrawiam mega pozytywnie

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest realne, ale może być bardzo trudne i wymagać ogromu pracy. Ale warto! Ja od dawna walczę o przełożenie swojej życiowej pasji na główne zajęcie zarobkowe i jestem coraz bliżej celu. Wiele z moich marzeń już się spełniło i ten cel też niebawem osiągnę! :) Zresztą zapraszam do mnie: www.ritaraga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.