poniedziałek, 9 listopada 2015

Skąd brać energię jesienią i zimą


Dni coraz krótsze, słońca coraz mniej, energii do życia, zwanej również motywacją także ubywa. Wiele osób chętnie zahibernowałoby się na ten czas jak tatrzańskie niedźwiedzie. Ja również :). A jednak trzeba żyć, działać, pracować itp. Mam kilka (a nawet więcej) wypróbowanych sposobów na to, jak się nie dać jesiennej chandrze i jak nie przespać najbliższych miesięcy. Niektóre są banalne, ale skuteczne, inne nieco bardziej oryginalne, ale również działają. Można je dowolnie mieszać ze sobą, próbować codziennie jednego sposobu lub więcej.

1. Plan dnia. Robię go wieczorem i zapisuję wszystko, co muszę/powinnam/chcę zrobić jutro.

2. Chłodny prysznic po przebudzeniu. Pobudzi krążenie i doda energii.

3. Spacer po bułki do piekarni. Nie ma nic lepszego niż świeże bułeczki na śniadanie i poranny zastrzyk tlenu.

4. Filiżanka espresso z małą czekoladką. Doskonale pobudza.

5. Zielona herbata. Uwielbiam szczególnie "Madame Butterfly", lekko słodkawą senchę z ananasem i brzoskwinią.

6. Cytrusy i witamina C. Najlepiej w postaci szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy.

7. Aromaterapia. Do kominka nalewam wodę i kilka kropel olejku cytrynowego.

8. Jasne kolory. Ciemne sprawiają, że nastrój lekko się obniża. Wiem, że zimą otaczamy się (i staramy się dobrać dodatki w mieszkaniu) w odcieniach ciepłych beżów, czerwieni i złota, ale to właśnie biele, turkusy i pastele przypominają nam o lecie.

9. Zdjęcie z wakacji na tablicy korkowej/motywacyjnej/na biurku/na pulpicie. Najlepiej z widokiem morza, kołyszących się łódek, w pięknym słońcu.

10. Codzienna porcja ruchu na świeżym powietrzu. Minimum pół godziny - wszystko jedno, czego - spaceru, biegania, jazdy na rowerze.

11. Suplementacja witaminą D3. Większość osób ma olbrzymie niedobory, bo jesienne słońce nie jest w stanie pomóc nam w jej syntezie, a ponadto nie może być ona magazynowana. Takie niedobory trzeba koniecznie uzupełnić.

12. Regularny sen - codzienne chodzenie spać o tej samej porze i spanie tyle samo godzin.

13. Afirmacje tuż przed zaśnięciem w rodzaju "Jutro będzie wspaniały, aktywny dzień. Zrobię z satysfakcją wszystko, co sobie zaplanowałam" itp. itd.

14. Pozytywna myśl po przebudzeniu: wszystko jedno, na jaki temat. To może być wspomnienie czegoś miłego, albo plany na weekend, cokolwiek, byleby było radosne.

15. Właściwe nawodnienie organizmu. Nie musimy pić wyłącznie samej wody, zresztą jesienią i zimą nie specjalnie mamy ochotę na mineralną z miętą i cytryną. Mam na myśli wszelkiego rodzaju herbaty owocowe i ziołowe, rozgrzewające - z imbirem, plasterkiem pomarańczy i szczyptą cynamonu, sokiem malinowym albo po prostu herbatkę z malin.

16. Energetyczne, ciepłe śniadanie, zwłaszcza, jeśli za oknem jest naprawdę zimno, a my zaraz musimy iść do pracy i trochę pomarznąć na przystanku. Kasza jaglana w różnych postaciach, owsianka z dodatkami, omlet z owocami, ale grzana kiełbasa lub parówki już nie.

17. Zbilansowane posiłki w ciągu dnia, bez objadania się słodyczami. Zdrowe przekąski, dużo orzechów i pestek, granola własnej roboty z jogurtem, surówki i sałatki.

18. Przerwa w pracy na ruch, rozciąganie pleców i ramion oraz kilka głębokich wdechów. Nie musi być długa, wystarczy kilka minut co dwie-trzy godziny.

19. Dobrze przewietrzone mieszkanie i miejsce pracy.

20. Przykręcone kaloryfery. Zbyt gorące powietrze nie działa pobudzająco.

21. Aktywne weekendy, bez siedzenia w domu. Nawet jeśli pada lub mocno sypie warto pojechać na jeden dzień w góry lub gdziekolwiek, gdzie się lubi.

22. Pozytywne myślenie :). Chyba nie muszę rozwijać?

23. Energetyzująca muzyka.

24. Joga - wieczorami, połączona z relaksacją.

25. Popołudniowe wyjścia - na spotkania ze znajomymi, randkę z mężem bądź wieloletnim partnerem, do kina, galerii, na zakupy, fitness etc.

26. Śmiech - dużo i często.

27. Wstawanie zaraz po przebudzeniu, bez wylegiwania się ;).

Oczywiście czekam na komentarze. Chętnie zainspiruję się waszymi sposobami, jak mieć więcej energii jesienią :)

3 komentarze:

  1. Witaminka D - koniecznie, suplementacja bardzo poprawia mi nastrój, ale ja miałam spory niedobór ;)

    Randka z mężem i ładne ubranie się - również na tak :)

    Ja lubię jeszcze dużo zieleni w pokoju, w którym najwięcej przebywam - najlepiej kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne propozycje na jesienne i zimowe dni :) Myślę, że o każdej porze roku można zrobić coś pozytywnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktywność to podstawa.Nie ma nic gorszego niż rozleniwienie się na jesień i zimę. Zapraszam do siebie na bloga również o rozwoju osobistym :) pozytywnieonas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.