poniedziałek, 29 lutego 2016

Jak radzić sobie z toksycznymi ludźmi


Byłoby świetnie, gdyby ilość toksycznych osób w naszym otoczeniu można wyeliminować do zera, ale niestety nie jest to możliwe. W ciągu całego życia poznajemy mnóstwo nowych ludzi, wchodzimy w nowe relacje i czasem spotykamy nie tylko pozytywne osoby, ale i takie, które są toksyczne, dla których głównym celem jest zdołowanie rozmówcy, pokazanie mu, jak bardzo świat jest zły, że życie to jedno wielkie pasmo katastrof itp. itd.

Dlatego właśnie warto poznać kilka sposobów na radzenie sobie z takimi osobami. Kilka już opisałam w artykule: Jak żyć z człowiekiem wiecznie nieszczęśliwym

Ogranicz kontakt. 
Czasem nie jest to możliwe, ale przecież wystarczy nie dzwonić do takiej osoby zbyt często i unikać spędzania z nią wolnego czasu.
Jeśli toksyk jest twoim mężem, żoną czy innym członkiem rodziny postaraj się możliwie dużo czasu spędzać oddzielnie. Zapisz się na zajęcia, podczas których nabędziesz nowych umiejętności lub rozwiniesz swoje pasje, zacznij chodzić na basen, spotykać się w gronie przyjaciółek. Dawkuj sobie tę osobę jak niedobre lekarstwo, małymi łyczkami ;).

Noś w sobie światło. 
Dbaj o nie, by nie gasło. Niech będzie ono twoim buforem, strefą bezpieczeństwa, w której zawsze możesz się zamknąć. Pielęgnuj pozytywne myśli, szukaj inspirujących cytatów, otaczaj się pięknem i dostrzegaj je na zewnątrz, o każdym problemie myśl jak o nauce, niech szukanie rozwiązań sprawia ci przyjemność. Nie pozwól toksykowi na zatrucie twojego jasnego wnętrza i otwartego umysłu. Miej w sobie miejsce, do którego możesz się udać w momencie, gdy taka osoba zaczyna wylewać swój jad, żale i frustracje.

Odpowiednio dobieraj tematy do rozmowy.
Niech to nie będą plotki, problemy życiowe, zdrowie, polityka, ludzkie tragedie, ponieważ wszystko to jest świetnym powodem do narzekań. Mów tylko o rzeczach pozytywnych, o swoich lub rozmówcy pasjach i zainteresowaniach, kończ rozmowę, kiedy widzisz, że schodzi na nieodpowiednie tory. Nie musisz robić tego arogancko, po prostu asertywnie powiedz "Wiesz, jestem zmęczona, chcę się położyć, muszę kończyć", albo "Zaraz przyjdzie moja mama/siostra/koleżanka, muszę ogarnąć dom i się przygotować". Znajdź dobrą i wiarygodną wymówkę do zakończenia rozmowy i bądź stanowczy.

Pamiętaj, że nie masz żadnych zobowiązań wobec tej osoby. Nie musisz odwiedzać jej zbyt często, rozmawiać z nią na negatywne tematy, zgadzać się z nią w ocenie dotyczącej innych osób. Nie jesteś jej nic winna, a na pewno nie to, by brać na swoje barki jej życiowe rozterki. Masz jedynie zobowiązania wobec siebie i swojej psychiki. Dla zachowania równowagi emocjonalnej warto czasem ograniczyć kontakty do niezbędnego minimum oraz stosować podczas rozmów takie techniki, jak wyżej opisane.

4 komentarze:

  1. A w moim przypadku toksyczni są szefowa, szef i ich syn. To trudna sytuacja, ale dzięki mojemu wewnętrznemu światłu (jak pięknie to nazwałaś), możliwa do opanowania. Choć oczywiście mocno przyciągam i wizualizuję nową pracę, dłuższe pozostawanie w takich warunkach robiłoby ze mnie cierpiętnicę, a po co mi to? :) Chciałam przy okazji podziękować za to, że prowadzisz ten blog. Trafiłam tu kilka tygodni temu i przypomniałaś mi wiele ważnych rzeczy, które w obliczu codzienności i dorosłości gdzieś mi umknęły. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie, Beata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to pisal psycholog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź na to pytanie znajduje się w zakładce "O blogu". Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Całkiem ciekawie tu u Ciebie, chyba będę zaglądać częściej. Pozdro

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.