poniedziałek, 18 lipca 2016

A co jeśli dopada mnie kryzys?


Każda, nawet najbardziej pozytywnie nastawiona do życia osoba ma prawo czasem stracić motywację. Szczególnie, jeśli plan A, B, C, D, lub E na biznes lub życie znowu nie wypalił, w pracy i związku same problemy, nie mówiąc już o zdrowiu, które kuleje już od bardzo dawna... Wtedy warto sięgnąć do sprawdzonych sposobów na ponowne zmotywowanie się do działania. Lista jest długa i mam nadzieję, że każdy wybierze coś dla siebie.

1. Ruch na świeżym powietrzu. Dotleni mózg i ciało, poprawi myślenie i kojarzenie, a hormon szczęścia podniesie nastrój.

2. Mocna kawa. Kopniak, który zawsze działa. Pamiętaj, by po filiżance espresso wypić szklankę wody. Zneutralizuje to szkodliwe działanie kofeiny. No i będziesz mogła wypić prawie od razu drugą kawę bez palpitacji serca.

3. Inspirująca lektura. Na przykład któraś z książek Reginy Brett, które właśnie czytam.

4. Medytacja. Skupienie się na oddechu lub jakiejś mantrze pozwoli myślom odpłynąć. To trochę jak wędrówka górska bez widoków i zmęczenia.

5. Muzyka. Bardzo energetyczna. Taka do tańca, a nie tylko do posłuchania.

6. Praca fizyczna. Sprzątanie, mycie okien, koszenie trawnika.

7. Płacz. Czasem trzeba się wypłakać. Clarissa Pinkola Estes tak pięknie o tym pisze: 

"Zdumiewa mnie, jak mało płaczą współczesne kobiety, a jeśli już płaczą, to wstydliwie i jakby przepraszająco. Ubolewania godne, że wstyd lub moda odbierają nam tę naturalną funkcję. Potrzebujemy wilgoci, by stać się kwitnącym drzewem, inaczej poniesiemy klęskę. Płacz jest rzeczą dobrą, zbawienną, słuszną. Nie rozwiązuje dylematów, ale dzięki niemu trwamy, nie upadamy".

8. Spotkanie z przyjaciółką. Zdystansowane spojrzenie drugiej osoby na nasze problemy jest na ogół bardzo rozwijające, pozwala opaść emocjom i poszukać rozwiązania.


10. Krótkie wakacje. Weekendowy wyjazd pozwoli złapać inną perspektywę. Można pojechać wszędzie, ale wiem, że wyjście w góry, spotkanie z naturą, spojrzenie na dół ze szczytu jest najbardziej efektywne.

11. Akceptacja kryzysu. Czasem traktujemy gorszą formę jako coś niepożądanego, jednak jest to zupełnie normalny stan. Nie można być ciągle na górze, czasem trzeba naturalnie opaść w dół. Pozwolić sobie na to i poszukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się czuję. Pytać siebie o to i szukać rozwiązań.

12. Chwila dla siebie, ze sobą. Długa kąpiel w wannie. Skupienie na zapachu olejku, na pianie, na wodzie kapiącej z kranu.

13. Samotna wycieczka do lasu z aparatem. Robienie zdjęć temu, co najmniejsze, motylom w kielichach kwiatów, gąsienicy przecinającej naszą drogę, pszczołom.

14. Krzyk i przeklinanie. Gniew to wbrew pozorom wcale nie destrukcyjna emocja. Na tym co negatywne często rodzi się to, co dobre. Pozwól sobie na wykrzyczenie, wyszarpanie z głębi duszy tego, co czujesz, co cię zatrzymało, zablokowało. To wyjdzie i zrobi miejsce na nowe, konstruktywne, spokojne, pozytywne.

15. Filmy, teatr, sztuka. Zabawne lub nie koniecznie, ważne by poruszały, grały na emocjach, odrywały od tego, co tu i teraz, przywoływały coś, czego w sobie nie znamy.

16. Zrobienie czegoś, czego dawno nie robiliśmy, a bardzo chcemy. Taki mały prezent dla siebie od siebie.

17. Praktyka uważności. Skupienie na tym, co tu i teraz, choćby na chwilę, przez godzinkę.

18. Basen, sauna, wizyta w aquaparku, kąpiel w solance, relaks w grocie solnej. Nie muszę nawet pisać, jak bardzo to odstresowuje, a przy okazji pozwala na skupienie myśli na czymś zupełnie innym.

19. Znajdź wsparcie. Nawet przez internet. Wejdź na forum i napisz, co się dzieje. Ktoś daleki, anonimowy łatwiej znajdzie rozwiązanie.

20. Zrób coś innego, niż zwykle. Coś nowego. Napisz wiersz, zatańcz, zaśpiewaj, wróć z pracy inną drogą niż zwykle.


Ale najważniejsze w takim momencie to zadawanie sobie pytań: po co to się dzieje, dlaczego, co mi to pokazuje, czego potrzebuję, dlaczego ciągle walczę? I szukanie odpowiedzi. Pamiętaj też, że czasem naprawdę warto odpuścić, zająć ciało i umysł czymś innym. Bieganie i kawa dadzą mózgowi kopa, ale medytacja, joga i uważność sprawią, że nabierzesz dystansu. Głowa pewnie będzie wtedy szaleć, będziesz wracać do problemu ciągle i ciągle. Ale tak ma być, to jest normalne, po prostu naucz się odpuszczać. 

A ty jaki znasz sposób na kryzys? Chętnie przeczytam :)

1 komentarz:

  1. Bardzo praktyczne rady. Czasami warto odpuścić, przespacerować się i zupełnie inaczej podchodzi się do sprawy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.