poniedziałek, 8 sierpnia 2016

4 mity na temat pieniędzy, w które musisz przestać wierzyć


Kilka lat temu, kiedy dowiedziałam się o prawie przyciągania zaczęłam zastanawiać się, jak mogłabym je zastosować w celu wzbogacenia się. Przygotowywałam wówczas projekt, który na tamtym etapie nie przynosił żadnych dochodów. Byłam mocno sfrustrowana, mimo że robiłam to, co kocham. Wtedy przez przypadek znalazłam w bibliotece kilka książek Josepha Murphy'ego, a wśród nich m.in. "Moc przyciągania pieniądza", o której już kiedyś pisałam. Przeczytałam je wszystkie jednym tchem i zaczęłam stosować zawarte w nich informacje w praktyce. Jednak, poza nabraniem większej pewności siebie i pozbyciem różnych lęków, nie działo się nic. Moje finanse ani drgnęły, a ja byłam coraz bardziej zniechęcona. Dlaczego nic się nie działo?

JAKIE JEST TWOJE POSTRZEGANIE PIENIĄDZA?

Kiedy pomyślałam o pieniądzach, automatycznie z tyłu głowy pojawiały się myśli, że "pieniądze szczęścia nie dają", albo że pierwszy milion trzeba ukraść. To takie paradoksalne: coś, co podobno nie jest źródłem radości stanowi jednocześnie przedmiot pożądania. W dodatku w zbiorowej podświadomości zakorzenił się mit, że nie da się dojść uczciwie do pewnego poziomu finansowego i jedyną opcją w tym wypadku są jakieś nieuczciwe działania. Zaczęłam się zastanawiać, jakie są moje przekonania na temat pieniędzy. Stwierdziłam, że nie przyciągam ich, bo mam zakodowane w głowie, że nie jestem dość dobra, by zarabiać, by moja praca została uczciwie opłacona, według swojej wartości.

Swego czasu pracowałam w firmie, w której na tych samych specjalistycznych stanowiskach mężczyźni zarabiali więcej, mimo tego, że ja i koleżanka miałyśmy wyższe kwalifikacje i lepsze kompetencje. Poszłyśmy porozmawiać z szefem i dowiedziałyśmy się, że nasza praca jest bardziej wartościowa, wydajniejsza i przynosimy firmie większe zyski, ale koledzy potrzebują więcej pieniędzy, bo muszą utrzymać rodzinę, a my nasze pensje wydajemy jego zdaniem tylko na waciki, ciuchy i kosmetyki. Byłyśmy w szoku. W zasadzie do dzisiaj jestem. To jest wielki mit i wielka dyskryminacja: przekonanie, że facet powinien mieć więcej kasy, mimo że gorzej pracuje, bo... jest facetem.

Myślę, że miałam wbite w podświadomość, że ten mój były szef ma rację. Dlatego też wtedy się z nim nie kłóciłam. Poczułam, że moja przegrana pozycja wynika z faktu, że jestem kobietą. W moim otoczeniu panie zawsze gorzej zarabiały. Pracowały więcej, bo zarówno na etacie, jak i zajmując się domem i dziećmi, a i często etat był bardzo stresujący. Mój wzorzec do tej znajomej układanki również pasował. Jak więc miałam przyciągnąć coś, na co według siebie nie zasługiwałam?

Mój schemat myślowy był właśnie taki: nie zasługuję, żeby więcej zarabiać. Ale na szczęście myśli można zmienić. I to właśnie starałam się zrobić. 

Aż kiedyś, pewnego dnia, kiedy tego schematu w mojej głowie już nie było, usiadłam z filiżanką kawy na balkonie i patrząc na piękne góry wznoszące się nad miastem pomyślałam, co zawsze chciałam robić i jak mogę sprawić, by to przynosiło mi pieniądze. To, co wymyśliłam wymaga ode mnie pracy, wczesnego wstawania i czasem wyrzeczeń, ale przynosi dochody. W tym właśnie kryje się sekret przyciągania: otwierasz swój umysł na nowe, fascynujące i kreatywne pomysły, a potem wcielasz je w życie i osiągasz wszystko, co chcesz.

NAJCZĘSTSZE MITY, KTÓRE BLOKUJĄ PRZYCIĄGANIE PIENIĘDZY

MIT NR 1. DOBRE PIENIĄDZE TRUDNO ZAROBIĆ

Jest to jedno z najczęstszych przekonań: łatwa praca nie przyniesie dużych pieniędzy, a jeśli ktoś ma taką pracę i zarabia, to znaczy, że jest nieuczciwy. Prawda jest jednak inna: jeśli robisz to, co kochasz, znasz się trochę na marketingu i potrafisz sprzedać swoje usługi, to praca będzie dla ciebie lekka i dochodowa.

Przyjrzyj się też osobom, które osiągają pasywny dochód, np. z akcji giełdowych. Oczywiście żeby grać, to trzeba trochę przysiąść i się nauczyć, ale uważam, że to akurat nie jest trudne, przynajmniej dla kogoś, kto tak jak ja kocha się uczyć nowych umiejętności.

Jeśli zaczniesz pracować nad tym przekonaniem i starać się uwierzyć, że można zarabiać bez dużego wysiłku, to tak właśnie się stanie. Otworzysz umysł na nowe możliwości, a może nawet odkryjesz w sobie jakiś talent.

MIT NR 2. PIENIĄDZE CZYNIĄ LUDZI CHCIWYMI

Na pewno wiele razy słyszałeś, a może i myślałeś, że jak ktoś ma dużo, to pragnie więcej i więcej, nawet kosztem innych ludzi. A przecież nie chcesz taki być. Twoja podświadomość chce dla ciebie dobrze, więc... nie zarabiasz.

Ten mit łączy się z innymi, mianowicie że pieniądze sprawiają, iż ludzie stają się źli i że zarabianie jest złe. Tymczasem to nieprawda. Pieniądze nie są ani dobre, ani złe. One po prostu stanowią środek płatniczy i nic więcej, nie są "jakieś", nie powinny podlegać ocenie. Spróbuj wyobrazić sobie, ile dobrych rzeczy można mieć dzięki pieniądzom, ile można dobrych rzeczy zrobić. Pomyśl o swoich dzieciach, o zdrowiu, o różnych celach charytatywnych.

Bycie biednym nie sprawia z automatu, że ktoś jest szlachetny i dobry, tak samo jak bycie bogatym nie oznacza, że dana osoba jest chciwa i zła. Pieniądze to strumień, który przepływa między ludźmi. Ty powinieneś jedynie pozwolić mu płynąć. I czerpać z niego. Nic więcej.

MIT NR 3. ŻEBY ZARABIAĆ, TRZEBA MIEĆ ŚWIETNE WYKSZTAŁCENIE

Zostałam wychowana w myśl tej zasady. Skończyłam studia z przekonaniem, że szybko znajdę pracę i będzie super płatna, bo mam te trzy literki przed nazwiskiem. Szybko się rozczarowałam, więc poszłam na następne studia, lepsze, bardziej prestiżowe. I znów przeżyłam rozczarowanie.

Zarabianie ma mało wspólnego z tym, czy ma się papier jakiejś uczelni czy nie. Wystarczy rozejrzeć się dokoła i zobaczyć ile osób po zawodówkach i z ledwo zdaną maturą ma własne biznesy i spore pieniądze. Oczywiście nie kwestionuję wartości wykształcenia - wiedza zdobyta na studiach bardzo przydaje mi się w codziennej pracy i nie wyobrażam sobie, bym miała zakończyć edukację na maturze. Wyższe wykształcenie niesamowicie poszerza horyzonty, ale niekoniecznie przekłada się na kwestie finansowe.

To, czy będziesz mieć pieniądze, czy nie, nie jest związane z tym, czy masz studia, ale z tym, co myślisz o pieniądzach, jak się czujesz, kiedy o nich myślisz i w co wierzysz.

MIT NR 4. MOJA RODZINA ZAWSZE BYŁA BIEDNA, WIĘC JA TEŻ BĘDĘ

Jeśli nie pochodzisz z tzw. bogatego domu, to owszem, możesz mieć nieco ciężej, bo zaczynasz od zera, nie dostajesz kapitału w prezencie od rodziców. Do wszystkiego musisz dojść sam, ale wierz mi, to jest większa wartość i większy powód do dumy, niż bycie bogatym z domu.

Pamiętaj, że nikt nie jest zdeterminowany przez swoje pochodzenie. Nie ma czegoś takiego jak kasty ani przeznaczenie. To, co zrobisz ze swoim życiem zależy naprawdę tylko od ciebie. Nie od twoich rodziców, dziadków ani historii rodzinnej. Możesz mieć dużo pieniędzy i być bardzo bogaty, jeśli tylko zmienisz fałszywy obraz pieniędzy, który masz w głowie, znajdziesz coś, co kochasz robić i nauczysz się, jak to sprzedać. 

2 komentarze:

  1. Oooo chyba wszystkie te mity zalęgły się w mojej głowie... Nie wiem czy to przez to zarabiam ciągle za mało. Jak mogę je zmienić? Chciałabym mieć więcej pieniędzy, nie tylko dla siebie, ale głównie dla moich dzieci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do mojego tekstu o zmienianiu negatywnych przekonań. Naprawdę da się to zrobić, da się kształtować swoje myśli i zmieniać przekonania o pieniądzach :).

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.