piątek, 5 sierpnia 2016

20 negatywnych przekonań na temat pieniędzy


Jesteś inteligentny, kreatywny, doskonale wykształcony, a mimo to nie zarabiasz odpowiednio dobrze. Czasem nie starcza ci do pierwszego, a przymus rezygnacji z zaspokojenia wszystkich potrzeb materialnych rodzi w tobie frustrację. Rezygnujesz z kupna książki i wybierasz tańszego dentystę. Stajesz przed wyborem "taniej i gorzej" vs "drożej i lepiej". Wmawiasz sobie, że niskobudżetowe wakacje to wyjazd marzeń i kolejny sposób żeby zaoszczędzić, a tak naprawdę wiesz, że po prostu nie masz za co spędzić urlopu tak, jak chcesz.

Czytasz książki o przyciąganiu pieniędzy, powtarzasz do znudzenia afirmacje będąc w stanie głębokiego relaksu, ale nie dostajesz podwyżki. Może ewentualnie znajdujesz grosik leżący na ulicy. Powoli tracisz nadzieję, że kiedykolwiek przyciągniesz do siebie bogactwo. Zastanawiasz się zapewne, co robisz nie tak, gdzie popełniasz błąd, czy jesteś tak bezwartościowy, że zwyczajnie nie zasługujesz na więcej... To rodzi frustrację i wściekłość. Pewnie za jakiś czas rzucisz w kąt Murphy'ego i "Sekret" i stwierdzisz, że to wszystko bajki.

Co myślisz o pieniądzach?

Pomyśl, jakie skojarzenia rodzą się w twojej głowie, kiedy myślisz o pieniądzach, bogactwie i zarabianiu. Czy jesteś wściekły na swojego szefa, że on ma, choć przychodzi do firmy na dwie godziny, a ty nie masz, choć pracujesz za dwóch? Czy uważasz, jak wiele innych osób, że na pewno on zarabia twoim kosztem? Spróbuj wziąć kartkę i spisać wszystkie przekonania na ten temat. Może lista przekonań innych ludzi mogłaby ci pomóc? Zobacz, co zgromadziłam:

Trzeba mieć pieniądze, żeby je zarabiać.

Pieniądze szczęścia nie dają.

Trzeba bardzo ciężko pracować, by cokolwiek zarobić.

Pierwszy milion trzeba ukraść.

Bogaci są złymi ludźmi, złodziejami i oszustami.

Przedsiębiorcy to wyzyskiwacze.

Bogaci są chciwi.

Nie można być jednocześnie dobrym i bogatym.

Jak ktoś zarabia pieniądze, to znaczy że kradnie albo oszukuje.

Kłótnie w związkach najczęściej są o pieniądze.

Nie da się być bogatym i jednocześnie rozwijać się duchowo.

Nie zasługuję na pieniądze, na to by zarabiać.

Zawsze będę mało zarabiać.

Pieniądze to coś brudnego i grzesznego.

Żeby mieć pieniądze trzeba wygrać na loterii albo wyjść bogato za mąż.

Chciałbym zarabiać więcej, ale obawiam się, że to może stać się jedynie kosztem mojego związku/rodziny/zdrowia.

W sumie to nie potrzebuję tych pieniędzy, starcza mi to co mam. Nie ważne, że nigdy nie byłem nad morzem.

Myślę, że nigdy nie będę już zarabiać więcej.

Moja rodzina nigdy nie była bogata. Ja też nie będę.

Nie umiem gospodarować pieniędzmi, więc nie powinienem ich mieć.

Bzdura!

To wszystko to negatywne przekonania niestety głęboko zakorzenione w mentalności naszego społeczeństwa. Takie myśli blokują i możesz sobie afirmować w nieskończoność, ale myśląc w ten sposób nie przyciągniesz ani złotówki. Bo dlaczego Wszechświat ma dać ci coś, o czym sądzisz, że jest złe? Universum ci sprzyja, natura ci sprzyja. Nie dostaniesz niczego, czego nie chcesz. Jeśli sądzisz, że pieniądze są po to, by realizować marzenia, ale z drugiej strony jesteś przekonany - nawet na poziomie podświadomym, że są one czymś brudnym, to nic z tego nie będzie. Jeżeli chcesz być bogaty musisz zmienić nawyk myślenia o pieniądzach w negatywnych kategoriach.

To, że przeczytałeś już dziesięć książek o rozwoju osobistym i że pozytywne myślenie to dla ciebie bułka z masłem to nic nie znaczy i nic nie zmieni w kwestii zarabiania. Jedynie trwała, głęboka zmiana przekonań pozwoli ci na życie w obfitości.

Co musisz więc zrobić? Odpowiedź jest prosta: wyczyścić negatywne przekonania i przeprogramować swój mózg na zarabianie. Jak? O tym przeczytasz już wkrótce.

3 komentarze:

  1. Myślę, że pozytywne nastawienie do pieniędzy i pomoc bez oczekiwań może tylko dać nam życie w obfitości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie czekam niecierpliwie na kolejne posty, żeby dowiedzieć się, jak się przeprogramować... Bowiem znalazłam kilka stwierdzeń, które oddają moje myślenie, np. "Trzeb mieć pieniądze, żeby je zarabiać", "Zawsze będę mało zarabiać" czy "Chciałbym zarabiać więcej, ale obawiam się, że to może stać się jedynie kosztem mojego związku/rodziny/zdrowia". Marzę o niezależności, o życiu na własny rachunek, o własnej działalności, ale boję się zrobić pierwszy krok, a może sama nie wiem od czego zacząć, nie wiem... Boję się, że coś się nie uda, że sobie nie poradzę, a przecież rachunki trzeba płacić co miesiąc, trzeba mieć ubezpieczenie, oszczędzać na emeryturę... Etat, mimo że go nie lubię, daj mi poczucie bezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że już w piątek napiszę co nieco o tych przekonań :).
      Jeśli chcesz zacząć przygodę z własną działalnością, to najlepiej zrobić to, kiedy się jeszcze jest na etacie - płaci się wtedy niższe składki.
      Wiesz, każdy się boi, że sobie nie da rady, to zupełnie normalne. Konkurencja, podatki, koszty itp. to są zagrożenia dla firmy. Dlatego warto ustalić, co się stanie, jeśli się powiedzie i co się stanie, jeżeli się nie uda. Ważne, by startować z działalnością mając świadomość, że ewentualna porażka będzie okazją do wyciągnięcia wniosków i do rozpoczęcia nowego biznesu, a nie pretekstem do totalnego załamania się :).

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.