czwartek, 22 września 2016

Przestań walczyć ze swoim ciałem. Pokochaj je!


Nienawiść do własnego ciała wpływa na całe nasze życie, jeśli bowiem walczysz z nim, walczysz sama ze sobą. Odczuwasz opór i idące za nim zniechęcenie. Te wszystkie fałdki, wypryski, cellulit i rozstępy to nic innego jak część ciebie. Nie jesteśmy wszak idealne, a super szczupłe i piękne  dziewczyny na okładkach kolorowych magazynów to przecież efekt starań grafika, a nie natury.

Czy ciało jest złe?
Spotkałam się z opiniami, że kochać swoje ciało oznacza folgowanie popędom. Moim zdaniem takie podejście to jedynie życie pod dyktando pragnień, a nie dbałość o ciało. Z drugiej strony wiele kobiet zrobi prawie wszystko, by zdusić w sobie to, co fizjologiczne, nieświadomie powielając charakterystyczny dla kultury chrześcijańskiej stereotyp ciała jako czegoś grzesznego i brudnego. Włosy tu i ówdzie? Wynocha. Płodność? Wynocha. Pryszcze? Fluid plus puder plus korektor i to grubo. Głodna? Zeżreć batonik, podnieść cukier, oszukać organizm. To, co fizjologiczne, przez wieki funkcjonowało w społecznej podświadomości jako coś złego i takim jest nadal dla wielu osób. Stąd właśnie bierze się przekonanie o przymusie walki. Jest w końcu laser, po którym twarz wygląda jak maska są tabletki antykoncepcyjne siejące spustoszenie w jajnikach, HTZ i naszpikowane chemią suple. Są kosmetyki z toksycznym glikolem propylenowym, wcierane całe lata w buzię i nie tylko. A przecież skóra lepiej wchłania niż przewód pokarmowy. Jak nie można zjeść kremiku, to się go nie kupuje. Naprawdę myślisz, że pakując w siebie i na siebie to wszystko kochasz swoje ciało?

Odchudzasz się? Nie walcz!
Podobnie jest z przybieraniem na wadze. Im bardziej chcesz schudnąć, im bardziej walczysz, tym częściej przegrywasz. Słynny efekt jojo to najlepszy przykład - kończysz dietę i zaczynasz się obżerać w nagrodę, że tyle wytrzymałaś. Znasz to? Wiesz dlaczego tak jest? Bo nie kochasz tego wspaniałego opakowania, w którym żyje twoja dusza! Jedynie zaakceptowawszy swój wygląd, swoje wszystkie wady i zalety, fałdki i nierówności możesz dokonać zmiany wynikającej z troski i miłości.

Pokochaj i zaakceptuj ciało
Nazwij wszystko, co czujesz, kiedy walczysz. Opór, niepokój, niezadowolenie, zdenerwowanie. Kiedy odpuścisz walkę te destrukcyjne uczucia znikną. Przyznaj przed sobą, że walka męczy, powiedz sobie, że chcesz przestać, chcesz wywiesić białą flagę. Zadbaj o siebie, przytul siebie i powiedz sobie, że jesteś piękna i chcesz być jeszcze piękniejsza. Zrozum, że to nie jest bitwa, gra ani rywalizacja, że ty i ciało stanowicie jedno, ty nie możesz bez niego żyć, ani ono bez ciebie. Powinniście tworzyć dream team, parę najlepszych przyjaciół. A kiedy pozostajemy z kimś w przyjaźni, to dbamy o niego, prawda? Jeśli krytykujemy to po to, by pomóc mu się rozwijać, doskonalić. I zawsze jest to krytyka pełna otwartości i miłości, a nie oceniania. Zacznij więc traktować w ten sposób swoje ciało. Jeśli chcesz na przykład wyrzeźbić brzuszek to po prostu rozplanuj treningi, pamiętając o rozgrzewce, stretchingu i właściwej diecie. Nie przetrenowuj się, tylko traktuj siebie z troską i uwagą. Nie ignoruj sygnałów płynących z ciała, bólu, negatywnych odczuć itp. Zadając ból ciału sprawiasz go sobie. Znowu zaczynasz walczyć, a chodzi o to, by rozwijać ten wyjątkowy związek, a nie niszczyć przeciwnika. To nie średniowiecze, kiedy ideałem była walka ze sobą. Teraz potrafimy otoczyć się troską i opieką, teraz żyjemy znacznie dłużej i aby tak było powinniśmy o siebie zadbać.

3 komentarze:

  1. Myślę, że jedną z najpiękniejszych chwil w życiu jest ta kiedy w 100% akceptujemy siebie z tymi wszystkimi niedoskonałościami, które nas tworzą :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Słowa pełne prawdy i mądrości. :) Jak wiele razy powtarzałam nasza dusza, nasze wewnętrzne "ja" jest wspaniałe i doskonałe, a ciało jest jego świątynią. Właśnie dlatego należy kochać samego siebie - zarówno duszę, jak i ciało. Miłość do samego siebie przynosi same korzyści, przyciąga więcej miłości i sprawia, że każdy dzień będzie szczęśliwszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W świecie, gdzie na każdym kroku stykamy się z perfekcją, akceptacja siebie jest utrudniona, w szczególności wtedy, gdy ma się kilogram za dużo i na rzeczywistość patrzy się przez pryzmat pięknych okładek magazynów. Mimo wszystko człowiek powinien podejmować próby pokochania siebie, jeśli nie akceptuje się swojej osoby, to dlaczego miałoby się akceptować otaczający nas świat, nasze życie. Powinniśmy żyć w równowadze, w duchowej harmonii, a jest to możliwe tylko wtedy, gdy emanujemy miłością, a nie negatywnymi uczuciami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.