poniedziałek, 24 października 2016

Uwolnij swój potencjał!


Absolutnie każda osoba ma nieograniczone niczym  możliwości i wielki potencjał. Co to oznacza? Że wszyscy posiadamy zdolności, talenty i pasje, które możemy rozwijać i wykorzystywać, by pełniej żyć. Każdego dnia możemy zrobić coś więcej, lepiej, we wszystkich dziedzinach życia. Jednak wiele osób ma zablokowany potencjał i kompletnie nie wierzy we własne możliwości. Pamiętam, że kiedy na warsztatach motywacyjnych, w których niedawno brałam udział, trenerka napisała na tablicy słowa "MOGĘ WSZYSTKO", to na twarzach części uczestników pojawił się uśmieszek niedowierzania. Jeden pan wręcz ironicznie się zaśmiał. Skąd taki brak wiary we własne siły?

Ja wiem, że to prawda, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, ale jak widać dla większości osób uwolnienie swojego potencjału i życie pełną piersią jest czymś kompletnie nierealnym. Podczas tamtych warsztatów byłam bardzo podekscytowana i nie mogłam zrozumieć, że te wszystkie mądre i wyjątkowe osoby myślą zupełnie inaczej. Jako przykład ograniczeń podawali głównie zdrowie i rzeczy, na które naprawdę nie mamy wpływu, jak różne wypadki losowe. Pomyślałam wtedy o bierności, o tym, że takie przekonania to objaw braku wiary we własne siły i chęci do zrzucenia odpowiedzialności za swoje życie na jakiś przedmiot zewnętrzny, na los, Boga, ludzi, rząd itp. Bo to jest takie łatwe powiedzieć, że nic nie mogę i na nic nie mam wpływu, bo ktoś lub coś mnie blokuje. A uwolnienie potencjału to przecież wysiłek związany z pracą nad sobą i doskonaleniem się. 

Jak zatem zacząć żyć pełnią życia, bez ograniczeń?

Dokonaj świadomego wyboru. Zacznij się rozwijać
Pomyśl, co możesz zrobić w tej sytuacji, w której się obecnie znajdujesz, aby zacząć mieć wpływ na swoje życie. Jeśli jesteś w pracy, której nie cierpisz, możesz ją zmienić. Bierność polega na tkwieniu w miejscu, a aktywność na czynnym wpływie na to, co się z nami dzieje. Nie skarż się więc na złego szefa i wrednych współpracowników, ale poszukaj czegoś innego. Zawsze się da. Jasne, że zmiana pracy może być trudna i długotrwała, ale każda zmiana to rozwój, również zmiana dotychczasowego zajęcia. Spróbuj myśleć w ten sposób o każdej innej sytuacji. Świadomie wybierz zmianę i aktywność.

Usuń stare nawyki myślowe
Pamiętaj, że głęboko w twojej podświadomości tkwią przekonania, które blokują twój potencjał. Koniecznie musisz je wyeliminować. Za każdym razem, kiedy pomyślisz "nie mogę", "nie potrafię", "nie mam na to wpływu", "nie da się", pomyśl na zasadzie kontry co możesz i potrafisz zrobić, na co masz wpływ i co się da zrobić. Szukaj nowych możliwości i perspektyw. Otwórz swój umysł na działanie. Negatywne myśli biorą się z lęku przed opuszczeniem strefy komfortu, a tylko po przekroczeniu jej możesz dokonać wielkich, wspaniałych zmian w twoim życiu.

Ustal cele
Jeśli nie masz celu, to nie masz też motywacji. Kiedy osiągasz cel to wzrasta twój poziom zadowolenia z siebie i nabierasz więcej wiary w swoje możliwości. Dlatego tak ważne jest określenie, co chce się osiągnąć lub zdobyć. Konkretny cel i opisana droga do niego oznacza, że musisz użyć całego swojego potencjału, wszystkich wyjątkowych i niepowtarzalnych zdolności, które tylko ty posiadasz, aby osiągnąć to, co sobie postanowiłeś.

Pamiętaj, że ograniczenia sam sobie narzucasz. Jednym z twoich zadań w życiu jest pozbyć się ich i rozwinąć skrzydła, żyć pełnią swoich możliwości.

7 komentarzy:

  1. Super rady! Myślę, że to, co najbardziej blokuje ludzi to strach przed zmianą i porażką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest! Ale wystarczy tylko zaakceptować ten lęk i nauczyć się żyć mimo jego istnienia, by rozwinąć skrzydła :).

      Usuń
  2. Dlaczego życie musi być takie trudne i brutalne ? Dlaczego do okola nas jest tyle zła ? Krytykujemy innych nie widząc swoich wad ?

    Światem rządzi pieniądz,dobra materialne stawiane są ponad ludzi. Kosztem innych sięgamy po więcej . Widzimy to każdego dnia,jednak o tym nie myślimy . Zagluszamy używkami . Nie możemy nic z tym zrobić,ciagle pojawia się ta bezradność . Dlatego lepiej jest żyć w świecie iluzji ? Dajemy siłę i motywację innym,jestesmy postrzegani jako osoby silne mentalnie które wiedzą co robią w życiu . Jednak płaczemy w ukryciu . Mamy tyle blizn,z każda uczymy się czegoś,każda z nich zmienia nas od środka. Wiara w lepsze jutro podtrzymuje nas i napędza do życia. Momentami mamy tego poprostu dość,chcemy się poddać ,jednak wstajemy na drugi dzień i walczymy dalej .
    Zastanawiam się czy lepiej nie byłoby zostać w świecie niewiedzy i iluzji . Bawić się cieszyć życiem,miec przymknięte oczy na to wszystko . Ciągle pojawia się ta bezsilność i bezradność . Próbujemy zmienić rzeczy na które nie mamy wpływu . Jednak ciągle to robimy,nid potrafimy się z tym tak poprostu pogodzić i odpuścić ...
    Z każdą blizną stajemy się silniejsi,jednak jest ich tak wiele . W pewnym momencie może ich być zbyt wiele.

    Jednak warto odważyć się żyć,otworzyć oczy i nigdy nie będę tego żałował. Iść ciągle przed siebie z dnia na dzień być coraz silniejszy. Zauważać rzeczy na które wcześniej nie zwracaliśmy uwagi . Cieszyć się chwila,tym co mamy . Momentami mamy dość,jednak ocieramy łzy i walczymy dalej . Zawsze odnajdujemy to czego szukamy przyzwyczajamy się do ciężkich sytuacji . Tacy już poprostu jesteśmy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę polemizować :). Życie jest takie, jakie chcemy, by było. Nawet jeśli to tylko podświadoma chęć. Dookoła siebie widzę tylko dobro i wspaniałych ludzi. Sama kreuję swoje życie, sama nadaję mu wartość. Staram się nikogo nie oceniać.

      Światem rządzi pieniądz? Hm... Nie wydaje mi się. A zresztą, czy to takie złe? W swoich tekstach piszę o tym, że dobro materialne i wszelka obfitość nie są w żaden sposób nacechowane. Masz prawo zarabiać i masz prawo czuć się spełniony posiadając rzeczy i pieniądze. Nie ma w tym nic złego. Oczywiście, powinieneś również dostrzegać innych ludzi i ich potrzeby. I o tym również piszę na blogu... o empatii, życzliwości, cierpliwości.

      Ja nie płaczę w ukryciu. Nie wstydzę się emocji :). Patrzę na życie przez pryzmat sukcesów i porażek, jako naturalnego cyklu, czego i tobie życzę - tak jest łatwiej, nie płakać, a po prostu cieszyć się życiem, kochając je i akceptując takim, jakim jest, z wszystkimi jego blaskami i cieniami.

      Bezsilność pojawia się, kiedy za wszelką cenę chcesz coś zmienić. Czasem wystarczy jednak zaakceptować tą rzecz. Przyjąć ją "na klatę". Jest taka, jaka jest, po prostu stało się, a ja idę dalej. Jeśli czegoś nie mogę zmienić - odpuszczam. Warto się tej umiejętności nauczyć - żyje się wtedy łatwiej.

      Mam wrażenie, że nosisz w sobie dużo bólu, niespełnionych nadziei i negatywnych emocji. Jeśli chcesz zmienić swoje nastawienie, nauczyć się myśleć w inny sposób - skontaktuj się ze mną przez formularz kontaktowy - bardzo chętnie ci pomogę.

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Zakorzenione nawyki często hamują nasze możliwości. Myślę, że trzeba zacząć od nich a później można wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe porady. Właśnie w listopadzie podjęłam świadomy wybór życiowej ścieżki i jestem z tego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę że strach i lęk przed nieznanym to właśnie są czynniki blokujące nasz. Z drugiej strony potrzebujemy wskazówek co zmienić aby zacząć żyć po swojemu. Sama się teraz tego uczę - świetny artykuł :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.