poniedziałek, 12 czerwca 2017

Czy jesteś osobą multipotencjalną?

Co to znaczy być osobą multipotencjalną?













Masz tak wiele pasji, że nie wiesz, którą wybrać, której się poświęcić? Gdy ktoś pyta o twoje hobby to zacinasz się na chwilę, bo nie wiesz od czego zacząć? Nie przejmuj się tym, nie musisz wcale mieć tylko jednego najważniejszego hobby w życiu, możesz mieć ich więcej i nimi wszystkimi się cieszyć. A to dlatego, że zapewne jesteś osobą multipotencjalną. 

Gdybym miała wypisać wszystkie moje ulubione zajęcia i zainteresowania, to na pewno zaczęłabym od gór i wspinania. Oprócz tego wielką radość czerpię z pisania różnego rodzaju tekstów. I z aktywności outdoorowych. Interesuje mnie psychologia, biologia, ziołolecznictwo, historia sztuki etc. Kocham czytać. Skończyłam studia filologiczne, ale potem zainteresowałam się kreowaniem wizerunku i marketingiem. W życiu zawodowym robiłam wiele różnych rzeczy starając się łączyć to, co kocham z tym, co świetnie mi wychodzi. Organizowałam więc imprezy literackie i targi, sprzedawałam książki, zajmowałam się marketingiem w e-commerce, a teraz prowadzę sklep internetowy. Tak, w zasadzie e-biznes to też moja pasja. Jakiś czas temu robiłam biżuterię, a teraz chciałabym nauczyć się malować. Jeżdżę na nartach, a dzięki skitourom mogę wyjechać poza trasę i być naprawdę wolna. W okolicy mojego miasta powstało ostatnio wiele ciekawych ścieżek enduro, a że kiedyś sporo jeździłam na rowerze po śląskich lasach, to zamierzam spróbować na nich swoich sił. Swego czasu próbowałam też uczyć się latać na paralotni, skończyło się tylko na siniakach, ale i tak było fajnie. Mam wiele różnych pasji i ciągle dochodzą nowe. Czy fakt, że nie poświęcam się jednej z nich świadczy, że coś ze mną nie tak?

Wszystkie hobby są równie czasochłonne. A znalezienie kompromisu między nimi, czyli odpowiednie podzielenie swojego czasu i zaangażowania powoduje ból, frustrację i sprawia, że rozmieniamy się na drobne

Do tego dochodzi jeszcze poczucie winy potęgowane przez bliskich i przez znajomych. No bo jak to tak, nie żyjesz tylko z jednego zajęcia, ale z kilku? To niezrozumienie naprawdę boli. Ja nie mam pomysłu, co będę robić za 10 lat, gdzie będę, w którą stronę pod względem zawodowym się skieruję, co mnie zainteresuje. A tymczasem społeczeństwo niejako wymaga ode mnie, żebym wybrała jedną rzecz i zajmowała się nią do końca życia. Nie potrafię tak.

To normalne, że osoby takie jak my czują się napiętnowane. Ale też zupełnie niesłusznie, ponieważ mamy prawo mieć wiele zajęć, mamy prawo próbować wszystkiego, zawijać do różnych portów bez wiązania się na stałe z jednym z nich. 

Czasem znalezienie kompromisu pomaga, tak jak to jest u mnie w chwili obecnej. Jednak liczę się z tym, że za jakiś czas mogę znaleźć inne zajęcie, w którym będę dobra tak samo jak w obecnym. Bo to nieprawda, że tylko poświęcając się czemuś w 100% możemy stać się perfekcyjni w swoim fachu. Perfekcja nie jest dobra. Ważniejsze jest to, ile z siebie dajemy i jak bardzo wykorzystujemy nasze talenty i umiejętności. Nie muszę wiedzieć wszystkiego o e-commerce, żeby sprzedawać, tak samo jak nie muszę mieć własnej domeny i pięknego szablonu, by tworzyć dobre treści na bloga.

Kiedy podczas rozmowy kwalifikacyjnej słyszę "Proszę powiedzieć nam coś o sobie", tudzież "Czym się pani interesuje poza zawodowo?", to mam ochotę wstać i wyjść. Wiem, jakie są oczekiwania rekrutującego: chciałby usłyszeć standardową formułkę typu "lubię czytać książki" albo coś równie banalnego. Nie chcę pracować w firmie, w której pożądany pracownik to taki, który ma wąskie horyzonty, taki powielony przez kalkę szary człowiek, który relaksuje się siedząc przed telewizorem. Wolę miejsca, w których stawia się na kreatywność, nieszablonowość i innowacyjne rozwiązania. Osoba mutipotencjalna świetnie się tam sprawdzi.

Dzięki połączeniu kilku zainteresowań i umiejętności można stworzyć całkiem dobrze prosperującą firmę. Warto też znaleźć kogoś podobnego do nas, z kim będziemy mogli pracować. Takie multipotencjalne kontakty skutkują ciekawymi pomysłami na świetne i dochodowe biznesy.

Mnogość moich zainteresowań zawsze była czymś, o czym nie lubiłam mówić. Nie chwaliłam się wiedzą. Nie chciałam uchodzić za osobę przemądrzałą. Pytania o hobby odbierałam z lekkim zażenowaniem i nigdy nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Na ogół wybierałam jeden temat i o nim mówiłam. Dopiero kiedy obejrzałam wystąpienie Emilie Wapnick na TED, zrozumiałam, że mieć wiele pasji to nic złego, podobnie jak fakt, że nie musimy całego życia zawodowego poświęcić na jedną pracę. Jeśli jesteś osobą multipotencjalną, to koniecznie powinieneś to zobaczyć:


17 komentarzy:

  1. Nawet nie wiedziałam, że osoby o wielu zainteresowaniach określane są mianem "multipotencjalnych" :-) podoba mi się ta nazwa!
    Dla mnie mnogość zainteresowań zawsze była "zmorą". Po zakończeniu gimnazjum (klasa o profilu informatycznym) nie wiedziałam, czy iść do normalnego liceum, czy do szkoły plastycznej (bo uwielbiałam - i nadal lubię - malować i rysować). Wcześniej przez kilka lat uczyłam się gry na pianinie. Później na studia poszłam na filologię germańską, a po 3 latach rozpoczęłam drugi kierunek - informatykę i ekonometrię. Gdzieś w międzyczasie opublikowanych zostało kilka antologii poezji, gdzie znalazły się również moje wiersze... I tak przez całe życie :-) z jednej strony utrudnia to "stabilizację", ale z drugiej - nie narzekam na nudę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. to o o mnie! ale nie znałam tego określenia. plus: nie chce mi sie tu pisac co lubię robić (a nie mam czasu zwykle, bo praca), bo tego jest za dużo! i własnie mam też te dylematy - chcę zmienić pracę i się miotam w którym kierunku. Czy Dział Rozwoju, czy agencja kreatywna, czy Dział Marketingu. I hopla dostaje. Ok, siadam do CV... :) i też kocham góry i wpsinaczkę <3 właśnie wróciłam ze Szwajcarii i myślami trochę tam wciąż jestem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam wcześniej tego określenie, ale myślę, że większość z nas jest taka. Tylko ciągle brakuje czasu, na niektóre sprawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozwijanie wielu pasji to z pewnością dobry plan, byleby nie pomylić bycia multipotencjalnym z byciem niezdecydowanym. Osobiście uważam, że trzeba się skupić na tym, co się naprawdę lubi. A jeśli lubi się parę rzeczy? No cóż, trudno, trzeba skupić się na wielu rzeczach i wszystkim poświęcić czas. Nie wyobrażam sobie, żebym porzucił jedno z moich zainteresowań, bo to z miejsca przekreśla moją definicję bycia szczęśliwym człowiekiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisałaś, ze do tej pory zapytana o hobby opowiadałaś o jednym. A po obejrzeniu tego filmu? Co się zmieniło - jak mówisz o sobie? :) (pytam z ciekawością)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi zawsze wydawało sie, że ja to nie mam pasji i się frustrowałam jak tak wszędzie trąbili, że trzeba mieć pasję. Ostatnio nawet gadałam o tym z mężem i on stwierdził, że ja mam pasję do wszystkiego hahah muszę mu powiedzieć, że na tą chorobę jest nazwa :) może zróbmy taki hasztag na facebooku i twitterze? #jestemmultipotencjalna Dzięki za wpis - pocieszyłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł z tym hasztagiem!
      Tak, ja też choruję na tę chorobę, ale wolę ją niż być od niej wolna ;).

      Usuń
  7. pierwszy raz się spotykam z tym określeniem. Wcześniej go nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy w stosunku do siebie też możesz użyć tego określenia? :)

      Usuń
  8. Super określenie :) zdecydowanie jestem multipotencjalna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie! A jakie są Twoje pasje i zainteresowania?

      Usuń
  9. Super tekst. Ja z kolei mam wrażenie (pod wzgledem zawodowym) ze nic mnie nie interesuje. Pasji mam wiele, ale sa to raczej hobby, na których nie zarobie. Natomiast jeśli chodzi o jakis konktretny kierunek w którym moglabym iść pod wzgledem pracy, po prostu nic mnie nie interesuje..to jest dopiero problem

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wrażenie, że kobiety generalnie są bardziej kreatywne niż mężczyźni i mają dużo ukrytych talentów. Ale też chyba częściej niż mężczyźni tego nie wykorzystują :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wrażenie że mi życia nie starczy na wszystkie pasje więc chyba jestem jedną z tych tak jak Ty! :D ostatnio pisałam o tym długi wpis, mam tyle pomysłów na siebie że nie wyrabiam :D ale przynajmniej jak jedno nie wypala to lecę dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie spotkałam się właściwie z takim podziałem

    OdpowiedzUsuń
  13. O, to o mnie właśnie, chociaż ja lubię, jak rodzina mówi o mnie człowiek renesansu :) Dążenie do realizowania wielu pasji, bywa czasem moją frustracją, bo chciałabym wiele zrobić, zgłębić, a czas nie jest z gumy. I poza pasjami żyć też trzeba :) Jakoś to powoli ogarniam, ale bywa ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  14. O, to o mnie właśnie, chociaż ja lubię, jak rodzina mówi o mnie człowiek renesansu :) Dążenie do realizowania wielu pasji, bywa czasem moją frustracją, bo chciałabym wiele zrobić, zgłębić, a czas nie jest z gumy. I poza pasjami żyć też trzeba :) Jakoś to powoli ogarniam, ale bywa ciężko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.