środa, 2 sierpnia 2017

Jak stymulować rozwój osobisty?

Jak stymulować rozwój osobisty?

Rozwój osobisty jest sensem naszego życia. Jest jak podróż, podczas której odkrywamy swoje talenty, potrzeby, marzenia i to, kim tak naprawdę jesteśmy. Rozwijać można się na różnych polach, nie tylko w kontekście motywacji, umiejętności interpersonalnych czy też pozytywnego myślenia, ale także intelektualnie i fizycznie. Można więc chodzić na różne kursy i szkolenia, trenować sporty, medytować, odwiedzać kina i galerie, czytać. Każdy sam wybiera dla siebie to, co go najlepiej stymuluje, ponieważ każdy z nas jest inny. Jednak jest kilka uniwersalnych sposobów, które sprawdzą się u wszystkich osób.


Jak więc stymulować swój rozwój?


1. Szukaj nowych miejsc i nowych sytuacji. Nowe rzeczy stymulują mózg, który wytwarza kolejne połączenia nerwowe. Poprawia się dzięki temu zdolność koncentracji, zwiększają się funkcje poznawcze, łatwiej nam idzie nauka. Dodatkowo mocne emocje w nowej sytuacji są tożsami z silnymi bodźcami, a to bardzo ważne dla naszego mózgu. Mam taką zasadę, że często tworzę nowe projekty i robię rzeczy, których nigdy jeszcze nie robiłam. Lipiec nie był wyjątkiem :). Sięgnęłam po książki, które nie do końca są zgodne z moimi zainteresowaniami, ale sądzę, że mimo to warto było się przełamać. Przeczytałam Hellera "Filozofię nauki" i Hawkinga "Krótką historię czasu". Zaczęłam też jeździć na rowerze po górach, co świetnie się przełożyło na moją kondycję i wydolność, a także wzmocniło moją odwagę. Ciekawa jestem, czy również często próbujecie czegoś nowego i co takiego zrobiliście ostatnio?

2. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Powszechnie wiadomo, że z kim przestajesz, takim się stajesz. I to dosłownie. Wyeliminuj ze swojego otoczenia - lub przynajmniej ogranicz kontakty - osoby trudne, toksyczne i takie, które lubią szukać problemów, ale nie chcą ich rozwiązywać. Takie relacje nie służą ani rozwojowi, ani dobremu samopoczuciu. Nie istniejesz po to, by zbawiać świat ani dbać o potrzeby innych kosztem własnych. Znajdź osoby, które mają plany i cele, realizują je konsekwentnie, a także optymistycznie patrzą na życie. Po kilku miesiącach na pewno zauważysz, że w pewnym sensie przejąłeś pozytywne cechy tych ludzi.

3. Praktykuj wdzięczność. Jeśli jesteś osobą wierzącą, możesz to robić modląc się, jeśli nie - naucz się uczucia wdzięczności nieukierunkowanego w stronę jakiegokolwiek bytu. Po prostu bądź wdzięczny i już :). Codziennie wieczorem zapisuj trzy rzeczy, które zdarzyły się mijającego dnia, a które cię czegoś nauczyły. Wcale nie muszą to być pozytywne wydarzenia. Najlepsze lekcje od życia, które dają nam najwięcej, to te, które bolą najbardziej. Oczywiście za pozytywy też należy być wdzięcznym, bo również one wnoszą do naszego świata bardzo wiele.

4. Nie porównuj się z innymi. Czasem, kiedy na portalach społecznościowych widzę uśmiechnięte twarze znajomych, którzy wypoczywają na wakacjach w jakimś ekskluzywnym miejscu myślę sobie, że każdy z nas zmaga się z jakimiś niedoskonałościami, jakimiś problemami. Ma je każdy z nas, bo nie istnieją ludzie w stu procentach zdrowi ani w stu procentach piękni i bogaci. Gdybym chciała porównać się z koleżanką, która zdobyła Koronę Europy, to moje dokonania w górach wypadają nadzwyczaj marnie. Albo jeśli przyrównam moje niskobudżetowe  wakacje do urlopu kogoś, kto co roku wyjeżdża na Karaiby, to na pewno złapię lekkiego doła. Ale wiem też, że każdy z nas jest inny i ta inność jest tak naprawdę piękna. Jesteśmy różnorodni i zawsze będzie ktoś lepszy i ktoś gorszy, a nasza wartość nie wynika z tego, ile mamy, albo co zdobędziemy, tylko z samego faktu, że jesteśmy, tak po prostu. A jeśli masz niestety nawyk porównywania się, to wykorzystaj to do osiągnięcia swoich celów i do rozwijania się (choć uważam, że motywacja zewnętrzna nie jest najlepsza).

5. Poznawaj nowych ludzi. Nowe kontakty oznaczają nowe możliwości. Nawet jeśli jesteś introwertykiem, to dobrze jest się przełamać i wyjść do ludzi. Życie nie biegnie w czterech ścianach, ale poza nimi. Jesteśmy stworzeni to bycia na zewnątrz, a nie do przekoczowania życia w naszych małych jaskiniach. Bywa, że coś, co od kogoś usłyszymy staje się naszą inspiracją do zmiany, do znalezienia nowej pracy albo otwarcia intratnego biznesu. Warto otworzyć się na innych też z tego powodu, że można poszerzyć swoje horyzonty, dowiedzieć się czegoś o świecie, historii, fizyce, medycynie, o czymkolwiek, czego do tej pory nie wiedzieliśmy.

A ty co robisz, by się rozwijać? 

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajne, chociaż ja uważam, że warto otaczać się ludźmi lepszymi od siebie i porównywać się z nimi. Nie, żeby rywalizować, ale żeby pozytywnie widzieć, czego możemy się od nich nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się jaką rolę w procesie otaczania się pozytywnymi ludźmi odgrywa internet i portale społecznościowe. Susan Pinker w książce "Efekt wioski" postuluje, by budowanie własnej "wioski" opierało się na relacjach face to face z innymi ludźmi. Z drugiej strony właśnie kontakty internetowe pozwalają na budowanie wielu pozytywnych relacji i stymulują rozwój osobisty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie napisane, nic dodać nic ująć! Bardzo ważny jest podpunkt o otaczaniu się pozytywnymi ludźmi. Niestety tak jest, że jesteśmy średnia 5 najbliższych nam przyjaciół. Lepiej dla nas aby to były odpowiednie osoby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodałbym - zrób ten pierwszy chociaż najmniejszy krok do przodu, kolejne będą już łatwiejsze. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.