poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Złość jak góra lodowa. Jak ją pokonać?

Jak radzić sobie ze złością?

Mówią, że złość piękności szkodzi, czyli że najlepiej jej nie czuć albo po sobie nie pokazywać. Kumulowanie negatywnych uczuć może jednak skutkować w przyszłości wielkim wybuchem nagromadzonych emocji, zwłaszcza, że złość jest tylko czubkiem góry lodowej, pod którym kryją się tez takie odczucia jak przerażenie, smutek, frustracja, niepewność, bezradność, zraniona duma, lęk i wiele innych. Reagowanie gniewem jest tylko objawem, a za jego powstanie odpowiedzialne są ukryte pod powierzchnią przeżycia. 

Warto zadać sobie czasem pytanie "Dlaczego tak się czuję?", "Co sprawia, że tak się czuję?". Pomoże ono nam dotrzeć do swojego wnętrza, zastanowić się nad przyczynami złości i popracować nad sobą. Przedstawienie złości jako góry lodowej jest również pomocne w prawidłowym zrozumieniu drugiej osoby i komunikowaniu się z nią. Kiedy ktoś w twoim otoczeniu jest zły, zastanów się, co może być przyczyną tego stanu rzeczy. Zazdrość, uczucie bycia przytłoczonym, niskie poczucie własnej wartości, obwinianie się, irytacja, wstyd. To tylko niektóre z emocji będących przyczyną złości.

Jak radzić sobie ze złością u innych?


Napady złości u osób, z którymi pozostajemy w bliskich relacjach powodują, że zaczyna się bronić. Tak zaczyna się prawie każda kłótnia: albo my kogoś atakujemy, albo ktoś nas. Czujemy się zobowiązani do bronienia siebie i swojego psychicznego terytorium. Tymczasem wystarczy uświadomić sobie, że złość to tylko wierzchołek góry lodowej, objaw a nie przyczyna, by zacząć zupełnie inaczej się komunikować i powstrzymać awanturę. Jak to zrobić? Wystarczy, że nie potraktujesz osobiście gniewu partnera. Często on tak naprawdę nie dotyczy tego, co ty zrobiłeś, ale co druga osoba myśli o sobie i jak się czuje. Nigdy nie przepraszaj ani nie proś, by ta osoba się uspokoiła. Nie chodzi o twoje przyznanie się do winy lub o spokój w domu, ale o znalezienie tego, co ukryte, a co manifestuje się w złości, nazwanie tego uczucia i poradzenie sobie z nim. Raczej powiedz, że rozumiesz, że się złości, nie podnoś przy tym głosu i nie atakuj. Zapytaj, z jakiego powodu parter czuje się zły. Zidentyfikowanie negatywnego uczucia pozwoli nie tylko poradzić sobie ze złością, ale także rozwiązać problem. Okaż zrozumienie i nazwij głośno to, co czuje partner. Kiedyś czytałam bardzo interesującą książkę - "Wychowanie bez porażek". Jednym z jej założeń był specyficzny typ komunikacji, bez oceniania i kłótni, lecz nazywający emocje, które przeżywa dziecko. Ta metoda jest skuteczna również w kontaktach z dorosłymi. Powiedz "Wiem, jak się czujesz..." i nazwij tę emocję - sfrustrowany, odrzucony, zawstydzony. Poczekaj na odpowiedź


Jak pokonać własną złość?


Pamiętaj, że tylko 10 procent góry lodowej widać, a 90 procent znajduje się pod taflą wody. Tak samo jest ze złością: wszystkie uczucia, które ją powodują są schowane w psychice, a ona sama bywa jedynym ich objawem. Należą do nich takie emocje, jak: zakłopotanie, przerażenie, smutek, poczucie bycia atakowanym, bezradność, poczucie winy, odrzucenie, trauma, nieufność, depresja, zazdrość, odczucie bycia nieszanowanym, bezsilność, irytacja, wstyd, przytłoczenie, zraniona duma, frustracja, samotność, rozczarowanie, martwienie się, żal, wyczerpanie, ból. Na pewno znajdzie się jeszcze kilka innych. Nauczono nas ukrywać te wszystkie uczucia i tłumić je. Zamykanie się, tłumienie emocji i nieakceptowanie ich na dłuższą metę powoduje silny stres i może być przyczyną pogorszenia się zdrowia. Każdą emocję trzeba przeżyć i nauczyć się z nią radzić. One informują o tym, gdzie leży nasz problem. Na przykład frustracja, rozczarowania i bezradność wynikają czasem z nieodpowiednich nawyków myślowych i fałszywych przekonań. Naucz się komunikować bez złości. Powiedz, co cię boli bez unoszenia się. Naucz się rozmawiać o uczuciach, także tych negatywnych. Nie czekaj aż twoja wewnętrzna góra lodowa zmieni się w wulkan i wybuchnie.

11 komentarzy:

  1. To prawda, złość nie bierze się z niczego. Jestem zdania, że trzeba dać jej możliwość ujścia, najgorsze co można zrobić to ją w sobie kumulować. Nagromadzona możne mieć straszne konsekwencje. Ale... dobrze byłoby nauczyć się nad nią panować. Gdyby to jeszcze było takie proste ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie na taką złość z bezsilności działa wysiłek fizyczny. Mało krzyczę, w sensie nie wyżywam się na kimś czy coś, ale jednak muszę się tej energii pozbyć. Na złość u innych nie mam wpływu i bywa, że w ogóle się tym nie przejmuję, o ile nie jest to ktoś bardzo mi bliski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też wysiłek fizyczny jest dobrym sposobem na odreagowanie. :-)

      Usuń
  3. Bardzo mądry i wartościowy tekst. Racja. Ukrywanie, zagłuszanie złości i złych emocji rodzi frustrację, powoduje na dłuższą metę problemy psychiczne. A tendencję do tego mają zwłaszcza mężczyźni, którzy częściej od kobiet popełniają samobójstwa. Rocznie w Polsce życie odbiera sobie 6 tys. osób.(Większość z nich to mężczyźni). Dokładnie tyle samo osób ginie co roku na naszych drogach w wypadkach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem typowym wulkanem, ale staram sie coraz czesciej spokojnie mowic, co lezy mi na sercu. Nie ma nic gorszego niz dyskusja pod tytulem: "bo ty zawsze....".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem choleryczką. Szybko się zapalam, ale równie szybko stygnę i umiem przyznać się do błędu.

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, że większa część i powód złości jest "pod powierzchnią". Nie bardzo wiem jak sobie z tym radzić i w efekcie po wybuchu wewnętrznej złości chodzę smutna. Chyba muszę wynaleźć sposób na uzewnętrznianie złości, ale wbrew pozorom to nie jest takie proste.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka dni temu powiesiłem sobie nad biurkiem kartkę: NO I CO SIĘ TAK WKUR%$^ - pomaga ;) Za każdym razem, gdy mnie nosi zerkam i jest łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem ciężko mi zapanować nad złością, niestety. Ale pracuję nad tym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem jak wodospad - warczę, warczę, warczę, a potem zalewam złością i nagle uspokajam się.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy wpis. Radzenie sobie ze złością jest wyzwaniem, ale na pewno warto nad tym pracować. Znaleźć dobry dla siebie sposób.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy pozostawiony komentarz. Wasze komentarze dodają mi wiary, że to, co piszę jest interesujące i pomocne.